Pełen nadziei dramat rodzinny, epicka opowieść o przetrwaniu i geneza Dzikiego Zachodu w jednym. Ta nowa adaptacja kultowego, autobiograficznego cyklu książek "Domek na prerii" Laury Ingalls Wilder przedstawia zmagania i triumfy osób, które kształtowały amerykańskie pogranicze.
Porażka roku! Naprawdę chciałem dać mu szansę ale porównując do pierwowzoru jest wręcz tragicznie. Jednak trzeba pochwalić Netflix za zdjęcia. Kolory, panoramy, wnętrza, ubiory... Jak to mówił Hardkorowy Koksu - "Nie ma lipy" . Tylko czy takie były początki historii stanów Zjednoczonych i tak zwanego dzikiego zachodu?...
więcejNie mam innej możliwości więc choć tą drogą. Gratulacje dla Netflixa .Dobra i wierna adaptacja w przepięknych plenerach i nie zepsuta zepsutą ideologią. Pierwowzór pomógł wychować moje dzieci ,do dziś ze wzruszeniem wspominamy. Ciekawe że poświęcają dużo czasu na okres w Indianapolis gdzie Ingelsowie przebywali w...
Tego rodzaju filmy przypominają mi, jak bardzo nie docieniamy czasów, w których żyjemy. Kiedyś mieli większe problemy, niż to, że Rudy wygrał i że paliwo drogie i że w tym roku nie stać nas na Egipt ;) Od biedy jak ktoś ma dwie ręce i nogi i chęć do pracy, to nawet na tej producji może zarobić te najniższą krajową i do...
więcej