Na napisach końcowych "Life" próżno szukać doskonale znanego z filmów dopisku "żadne zwierzę nie ucierpiało podczas realizacji tej produkcji". Twórcy nie bawią się w Boga, pozostając zawsze biernym obserwatorem. Choć kamera się nie cofa, nie uświadczymy jednak przesadnej przemocy. Wszystko, bez jakiejkolwiek ingerencji...
więcejKolejny serial (filmów też to dotyczy) gdzie pokazują non stop te same gatunki zwierząt i te sam miejsca, jakie nam serwuje telewizja (AP, BBC nieważne) od wielu lat. Wtórność, wtórność, wtórność. Slow motion, ani oryginalny głos Attenborough'a nie ratują tego serialu. Całego go nie obejrzałem, bo masochistą nie...