"Abigel" oglądałam, jak byłam dzieckiem, ale pamiętam, że było w nim coś magicznego, pełnego niedopowiedzeń, bardzo mnie wciągnął... Dodatkowo akcja rozgrywała się w szkole, co bardzo mi się podobało... Moje wspomnienia o nim, to jakieś pojedyncze obrazy, kadry, jakby zza mgły... Jednego jestem pewna, skoro po tylu...
"Abigel" oglądałam, jak byłam dzieckiem, ale pamiętam, że było w nim coś magicznego, pełnego niedopowiedzeń, bardzo mnie wciągnął... Dodatkowo akcja rozgrywała się w szkole, co bardzo mi się podobało... Moje wspomnienia o nim, to jakieś pojedyncze obrazy, kadry, jakby zza mgły... Jednego jestem pewna, skoro po tylu...