Przegięcie.
Słabowity Proctor?
Co to za jasnowidzący makumba z warkoczykami?
Przegięcie, z ujęciem mordercy Rebeki. I ustaleniem ojcostwa.
Jak dla mnie, jeden z najgorszych odcinków, o ile nie najgorszy.
Jak dla mnie, robi się serial trochę zagmatwany.
Interesującym wątkiem może być interes Proctora. Po cienkim lodzie stąpa....
nie podoba mi się motyw, że co odcinek zaczynamy z dupy fabułę. Niby kontynuacja jest, ale jakoś nie do końca.
wraz z czwartym sezonem serial się zakończy-niestety
http://naekranie.pl/aktualnosci/koniec-banshee-nie-bedzie-5-sezonu-730526
Najlepszy był ten koleś który w okularkach wyglądał na kujona albo jakiegoś księgowego, a jak ściągnął bryle to wyłaził z niego prawdziwy zakapior :D
O tyle 8 odcinek to wszystko roz****. Ta scena walki to po prostu jeden wielki absurd i kicz. Szkoda
Czy tylko ja mam takie odczucia , że gdyby on nie miał tego swojego zarostu to absolutnie by nie pasował do tej roli ?