Biuro

2005
Biuro
8,7 44 631
ocen
8,7 10 44631
26 697
chce zobaczyć
8,2 5
ocen krytyków
{"rate":8.2,"count":5}
{"type":"film","id":202887,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/The+Office-2005-202887/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Biuro
  • felis5 ocenił(a) ten serial na: 10

    Na początku oglądasz sobie bez emocji. Właściwie chyba ci się nie podoba. No ale wszyscy mówią że jest super. Oglądasz dalej. I nie wiesz kiedy to się stało. Jesteś gdzies w połowie serii piątej i już wiesz. Wiesz że się z bohaterami zwiazales, że będzie ci ich brakować gdy nastanie koniec. To jest zle. Po pracy siadam i oglądam kilka odcinków. Pracuję w biurze. Jestem szefem. Innym niż Michael. Ale widzę u siebie takiego Jima, taką Kelly, takiego Ryana. Do momentu kiedy skończę oglądać mam dwa biura. Nie wiem co o tym myśleć...

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • felis5 ocenił(a) ten serial na: 10

    yossarian84 Słucham? "debilem"? Jak sądzisz co myślę o ludziach, którzy wobec innych, nie znanych sobie ludzi używają takich epitetów?! Pozostawię to bez ostrzejszego komentarza bo myślę, że nie warto.

  • Kamil_Dembek ocenił(a) ten serial na: 10

    felis5 Ja jestem na 7 odcinku 3 sezonu i juz mi szkoda ze to sie skonczy. Rewelacja

  • mordarg ocenił(a) ten serial na: 8

    Kamil_Dembek Ale podobno ostatnie sezony sa bez Carella i do dupy .... :p nie wiem czy tak jest aczkolwiek wiele takich opini słyszalem - sam jestem dopiero na 1wszym sezonie i się umiarkowanie wkręcam ; )

  • Kamil_Dembek ocenił(a) ten serial na: 10

    mordarg Ja w połowie szóstego sezonu. Jeszcze siodmy i ostatnie 2 bez Carella i już zal sie robi ze koniec :). Bede oglądał od poczatku jeszcze raz :)

  • myorke ocenił(a) ten serial na: 10

    Kamil_Dembek Nie wyobrażałam sobie serialu bez Carella, a jednak: dali rade skurczybyki!

  • myorke Widocznie byłem jedyną osobą która odetchnęła po jego odejściu ;)

  • garnki_zbite ocenił(a) ten serial na: 9

    Kamil_Dembek Prawda, fajny serial

  • felis5 To prawda, oglądasz kilka odcinków, niby nic szczególnego, ale wciąga :D

  • garnki_zbite ocenił(a) ten serial na: 9

    maximus_ Oj tak!

  • felis5 Właśnie skończyłam ostatni sezon. Bardzo się zżyłam z postaciami: i płakałam, i się śmiałam, absurdalny humor, a przy tym spora dawka wzruszeń. Pewnie przez kilka następnych dni będę chodzić oszołomiona, jakbym pożegnała przyjaciela. A to przecież tylko serial, naprawdę - nic wybitnego, a jednak.

  • felis5 Masz absolutną rację. Wczoraj obejrzałam ostatni odcinek i jakby nie było - bo są głosy że bez Michaela to nie to samo, że powinien skończyć się wcześniej, ale właśnie nie. To zakończenie jest jednym z najbardziej satysfakcjonujących zakończeń serialowych jakie widziałam - to musiało tyle trwać, musieliśmy "przebrnąć" przez wszystkie wątki, żeby na końcu, tak jak napisała @just_star powyżej zżyć się z serialem, a żegna się go jak przyjaciela, kolegów z pracy. Przywiązuje się człowiek do nich jakoś, mimo że to "tylko serial". ;)

  • Veqtra Raczej nie chciałbym mieć takiego przyjaciela czy tym bardziej szefa, cóż jednak to oczywiście kwestia gustów.

  • Amerrozzo ocenił(a) ten serial na: 10

    buterfly Jestem dopiero po pięciu sezonach, ale było sporo odcinków, gdy ktoś był zagrożony zwolnieniem i Michael zawsze o tę osobę walczył. Tuszował także wszystko, co mogłoby kogoś obciążyć. W piątym sezonie otwarł własną firmę, później wrócił do Dunder Mifflin i miał okazję, aby na paru osobach się odegrać, ale koniec końców zrezygnował z tego, a nawet uznał samego siebie za winnego i przeprosił resztę. Oczywiście, bywał nieznośny, jego żarty chamskie, ale z taką sama łatwością pogrążał samego siebie (np. w serii wykładów w innych oddziałach). To, co dla innych jest oczywiste, umyka Michaelowi. Złościć się na jego zachowanie, to jak wkurzać się, że ktoś z ADHD jest nadpobudliwy ruchowo. Michael to duży dzieciak. Ale zależy mu na innych z firmy. Kto jako jedyny przyszedł na wystawę Pam i pochwalił jej rysunki? Reszta miała to gdzieś.

  • Amerrozzo Tylko że jednak Michael to dorosły facet nie chorujący na ADHD, niestety mam co do niego dość mieszane uczucia o ile faktem jest że ma na koncie dobre uczynki, to faktem są też właśnie jego chamskie zachowania wiec jest dla mnie dość sprzeczną osobowością - Trudno byłoby mi osobiście takiemu człowiekowi chociażby zaufać.

  • buterfly W moim komentarzu bardziej chodziło mi o przywiązanie do serialowych pracowników Dunder Mifflin po tych wszystkich sezonach - a jak to w każdej pracy kiedy człowiek zżyje się z ludźmi (czy szkole/jakimkolwiek środowisku) wraz z odejściem pozostaje sentyment i po takim czasie trudno się pożegnać.

    A nawiązując do Michaela, oczywiście biorąc pod uwagę jego wszystkie cechy osobiście nie chciałabym mieć takiego szefa, chcoiaz jego plusy i taka troska o "swoich ludzi" jest cudowna i rzadko spotykana w pedzącym świecie korporacji (i nie tylko).

    Dlatego postać Scotta jest świetnie napisana - wkurza, irytuje żeby zaraz wywołać uśmiech, zadowolenie a nawet wzruszenie. Niejednoznaczna, sprzeczna, ciekawa. Majstersztyk w wykonaniu Carella.
    *I nie zapominajmy że została też "ugładzona" przez amerykańskich twórców - w wersji oryginalnej szef był (jak dla mnie) o wiele bardziej nieznośny i chamski. Typ humoru jak najbardziej angielski. :D

  • Veqtra Zgodzę się że oczywiście gdy się człowiek zżyje to pozostaje pewien sentyment :) - Natomiast w tym przypadku mi ciężko było się żyć z tym bohaterem, właśnie dlatego że był tak sprzeczny że potrafił być wyrozumiały by zaraz dowalić chamskim tekstem - Niestety jego dość uważam sarkastycznie poczucie humoru, niestety sprawiło że ciężko mi go zaakceptować a tym bardziej polubić.

  • felis5 Raczej nie wytrzymam do piątek sezonu, obejrzałem dwa i to jednak nie moja bajka głównie przez głównego bohatera ):