Jak ktoś ma czas i ochotę to można łyknąć w jeden wieczór (ja zarwałam noc ale uwielbienie dla Isaacs'a ma swoją cenę...)
Gdyby nie kilka scen mogłabym pokusić się o stwierdzenie, że to serial familijny... i w sumie chyba to mi sie w nim podoba najbardziej : ma swój klimat, wszystko po prostu "się dzieje", a wątki,...