Genialny serial! Nie ma szans, żebym przestał się zachwycać ;) Wlepiam dychę bez chwili namysłu, argumentów przeciw nie przyjmuję :D
Naprawdę nie wiem co można zarzucić tej produkcji, z mojej strony same superlatywy:
- świetni aktorzy,
- rewelacyjna muzyka, w wielu momentach krytycznych sielankowa, nadająca serialowi raz mroczną, raz czarno-komedyjną atmosferę,
- wspaniałe budowanie napięcia (tu wielkie brawa dla reżysera). mimo, iż karty odkrywane są stosunkowo wolno i akcja nie pędzi jak szalona, to niemożliwością jest się nudzić podczas oglądania.
- humor, kilka razy spadałem z fotela (szczególnie przy kwestiach Doakes'a)
- no i oczywiście sam pomysł: Seryjny "dobry" morderca, któremu nie sposób nie kibicować, w dodatku w służbie prawa. Skomplikowany charakter i jego metamorfozy to coś dzięki czemu postać intryguje i zmusza do refleksji, już dawno żadna postać filmowa nie absorbowała tak bardzo mojej uwagi. A ileż to razy miałem podobne uczucia jak Dexter, ileż razy trzeba w życiu udawać...
Serial oryginalny, jednak nie dla szerszej publiczności. Mam nadzieję,że dalej pozostanie w "cieniu" i nie zmieni swego kursu.
W mojej prywatnej hierarchii dołącza do dwóch innych dziesiątek: Firefly i Lost.
Odliczanie do drugiej serii czas zacząć...
Hmm Firefly'a nie znam, jak to wygląda porównując np. z Battlestarem?
Co do Dextera szczera prawda, choć moim zdaniem miał ze dwa czy trzy słabsze odcinki - dałem mu 9, jak się obroni drugą serią to podniosę :)
Ha, a ja właśnie Bettlestar nie miałem okazji obejrzeć...
Firefly jest znakomitym serialem SF, albo może lepiej (jak określił mój kolega) westernem z elementami komedii osadzonym w klimacie SF (wiem, ciekawe zestawienie). Taki Star Trek z przymrużeniem oka. Krótko mówiąc: lekko i przyjemnie. świetne efekty wizualne, ciekawe historie głównych bohaterów i dobre aktorstwo sprawiły, że serial wręcz "połykałem".
Polecam zanim efekty staną się archaiczne.
Niestety wyszedł tylko jeden sezon zwieńczony na dużym ekranie filmem "Serenity".
Kojarzę ten film - niezłe recenzje zebrał ("jak na swój gatunek" jak mawia pewien użytkownik ;)) trzeba będzie się zainteresować.
Hmmm :) Ja się zgadzam ofcourse, ale czy "nie dla wszystkich"? Ten serial zdaje się być swego rodzaju fenomenem. "Nie dla wszystkich" jest on dlatego, że właściwie natrafić trzeba na niego samemu... Nie sposób na niego trafić w telewizji czy poprzez jakieś reklamy. Ale właściwie każdy kto go obejrzy zakochuje się :) Pokaż mi drugi serial, nad którym zachwyca się praktycznie każdy kto go obejrzy... Niemniej jednak jak na fakt, że ciężko do niego trafić jest to właściwie sensacja roku i okazuje się, że w większości zestawień ubiegłorocznych premier "Dexter" króluje jako faworyt. Siły temu fenomenowi nadaje jeszcze fakt, że wszyscy sympatyzują z bohaterem, któremu sympatyzować nie wolno... Zwłaszcza kibicuję temu serialowi po tym, jak przeczytałem książkę, która poza fajnym humorem (i oczywiście bohaterem) była raczej średniawa.
No, ale jak na swój gatunek to kiepski, jak to mawia jeden taki recenzent ;)
Nie dla szerszej publiczności, bo nie ma tego, co ta szersza publiczność dziś najbardziej sobie ceni: szybkiej akcji i tajemnicy goniącej tajemnicę. Lost i Prison ustaliły taki kierunek.
W "Dexterze" nie była najważniejsza tajemnica, ale charakter głównego bohatera. Wokół niego wszystko się kręciło i to sprawia, że serial jest (pozornie) bierny.
Mam kilku znajomych, którzy go ominęli oraz takich, którzy przerwali oglądanie po kilku odcinkach. Ze wzglądu na fabułę wlaśnie. A nie są to bezmyślni "wciągacze" Losta.
Lost ma bardziej uniwersalną grupę docelową, a Dexter podoba się fanom kryminału i amatorom ciemnych zakamarków ludzkiego umysłu. Dużo krwi i wulgaryzmy też robią swoje.
trafić na Dextera to nie problem. zamiast reklamy telewizyjnej ma dobrą markę w sieci, a przecież seriale żyją dziś (z perspektywy globalnej) właśnie w internecie.
a o co chodzi z tym, że kiepski w swoim gatunku? wg mnie właśnie genialny
O to chodzi, że taki kretyn wszędzie tak wypisuje, że coś jak na swój gatunek jest kiepskie ;) Nieważne, to było do TOmka - on wie o co chodzi. Ja uważam, że "Dexter" w swoim gatunku nie ma żadnej konkurencji :)
Poza tym w sumie masz rację, chyba jednak nie jest to serial dla każdego, ale na tym forum wszyscy się zachwycają ;)