Skończę oglądać ten sezon tylko ze względu na swoje OCD związane z niedokończonymi serialami. Absurd goni tu groteskę. Bardziej do pośmiania niż do oglądania. Hitem dla mnie jest wojskowa jednostka specjalna, taka w połowie drużyna A a w połowie oddział Komanczów z Rictusem z Mad Max-a.
Pierwsze minuty filmu i jedna z aktorek mówi że jej tata też siebie nienawidzi za to co jej zrobił a co zrobił? pozwolił jej zmienić płeć kiedy miała 5 lat ona go za to kocha . rozumiecie przekaz?