Jak najnudniejszy odcinek chłopaków rozciągnięty do całego sezonu. Gdyby co chwilę wpadał tam Homelander, ewentualnie ktoś z ekipy, to byłoby zdecydowanie ciekawiej. Szkoda, że ten pojawia się dopiero pod koniec sezonu, gdzie rozprawia się z Marie. I chyba była to najlepsza scena w całym sezonie.