Ten odcinek ZNISZCZYŁ mnie w najdelikatniejszy możliwy sposób. Cisza. Bliskość. Sposób, w jaki Shane i Ilya wydawali się tacy prawdziwi, gdy nikogo innego nie było w pobliżu. Każde spojrzenie trwało zbyt długo. Każda pauza mówiła więcej, niż mogłyby słowa. A POTEM — meeting?? Przepraszam??? Widok ich zderzających się w...
więcejMam nadzieję, że serial w magiczny sposób od 3 odcinka się jakoś rozkręci, zacznie być o czymś, pojawią się emocje i coś co mogłoby zainteresować widza, bo po pierwszych dwóch odcinkach czuję się jakbym oglądał gejowskie porno połączone z newsami hokejowymi i zastanawiam się wciąż o co tu chodzi i skąd tak pozytywne...
więcejPo pierwszych dwóch odcinkach miałem mieszane odczucia, ALE potem z każdym odcinkiem było już tylko lepiej. Nie czytałem książek, wiec nie mam porównania, ale twórcy serialu bardzo umiejętnie poprowadzili fabułę i świetnie przedstawili rozwój postaci. Dobrze dobrani aktorzy, którzy odwalili kawał fantastycznej roboty....
więcejWidziałam kontrowersje i zarzuty, że Rosja jest przedstawiana w pozytywnym świetle w Heated Rivalry. Trwa wojna na Ukrainie i to dodatkowo szkodliwe, itd.
Co o tym sądzicie? Moim zdaniem jedynie Ilya i Svetlana zostali wykreowani na porządnych ludzi, a sam kraj nie i było to niejednokrotnie wspominane.
Czytałam wywiad z Jacobem Tierneyem, w którym mówi, że "wielkie" amerykańskie kierownictwo próbowało przekonać go do zmiany i ocenzurowania serialu. Chcieli więcej par, heteroseksualnych, a Shane i Ilya mieli być tylko postaciami drugoplanowymi, gdzie cała uwaga skupiona byłaby na zespole. Chłopaki musieliby też...
Pierwszy odcinek, chociaż technicznie (z wyjątkiem dudniącego niekiedy głosu aktorów jakby siedzieli w piwnicy nagrywając dialogi) wyglądał ciekawie, a kolorystycznie wciąga w stylistykę gejowskiego romansu, to po prostu nie dostarcza. Jest nudny, przeskoki czasowe, chociaż uzasadnione, to odrywają nas od "realności"...
więcej