Jak banda zbirów z nożami rozgromiła patrol najlepszych żołnierzy Easteros - nieskalanych wyposażonych we włócznie tarcze i zbroje? No i po co ta scena - której nawet w książce nie było ?
To co zrobili z legendą to brak słów, najlepszy rycerz poza Arthurem Dayne'em zginął jak zwykły piechur
Zarówno Nieskalani, jak i Barristan szkolili się do walki na otwartej przestrzeni. W dodatku pierwsi głownie w formacji, a rycerz w szermierce z pojedynczymi przeciwnikami. A tu Synowie Harpi zaatakowali w znanych sobie pomieszczeniach, w dodatku z przewagą liczebną i przebieg walki wskazywał, że nie liczyli się ze stratami własnymi.