Zacząłem oglądać serial bo wydawał się ciekawy. Trochę komedia, meta uniwersum, zobaczymy. Niestety z każdą minutą oglądania zaczynałem się zastanawiać co to w ogóle jest... Trzeci epizod włączyłem trochę "na siłę" tłumacząc sobie że może będzie lepiej, wyrobi się... Niestety nie, nie dałem rady. Najprościej pewnie...
Dawno nic nie zrobiło mi w głowie takiej sieczki jak scena z rodzicami zmarłego dzieciaka... i jeszcze ten luźny klimat dookoła, Dionizos wcinający orzeszki - mózg rozj**any.
Czy tylko u mnie tak?
Kocham mitologię grecką, świetny pomysł na nieortodoksyjne przedstawienie , ale niestety skażone chorobą dzisiejszych czasów, której netflix jest jednym z najcięższych przypadków. Politpoprawność, woke, postępowość - nazwijcie jak chcecie sprawia że schematyczność, odhaczanie checkpointów psuje każdy pomysł i obrzydza...
więcejMoże ktoś przybliżyć co to znaczy? Ile w serialu jest rzeczywistości, a gdzie poniosła ich fantazja?
Nie umiem opisać jak bardzo mnie poruszyła, pomimo że jest to komedia to ta scena zapadła mi w pamięć.
Netflix skasował kontynuację tego serialu. Dobrze się bawiłem oglądając kolejne odcinki, czekałem na nowe, a tu taka nie miła informacja.
Jak w tytule bardzo słabo, scenariusz przystosowany do dzisiejszych przeszczepow.
Ale nawet pomijajac to jest zwyczajnie slabo choc po pierwszych odcinkach myslalem ze bdedzie dobrze.
Fabuła mnie zainteresowała, dobry pomysł, trochę szaleństwa trochę humoru, mitologii ale ta krew, przemoc, niemożliwie oglądać, nie mam zamiaru siebie katować. Przecież można to zrobić inaczej.
Bardzo niski poziom gry aktorskiej i napewno nie wrócę do oglądania tego serialu. Zawiodłem się na pozytywnych recenzjach gra na poziomie telewizyjnym