wszyscy młodzi, wszyscy bez mieszkań, wszyscy bez dzieci i było bardzo wesoło..
jeszcze wprawdzie nie obejrzałem wszystkiego, ale nawet po zasadniczo pobieżnym rzucie gałką oczną można stwierdzić, że prawdziwymi tytułowymi nie są ci tam, te tytusy, te żbiki, te bąbelki, te kudłaczki - no, może poza owymi wielkimi...