Koniec defilady

2012 5 odcinków
Koniec defilady
7,3 3 255
ocen społeczności
7,3 10 1 3255
5 487
chce zobaczyć
powrót do forum serialu Koniec defilady
  • goci_17 ocenił(a) ten serial na: 8

    Wg. mnie to najbardziej dramatyczną postacią w tym serialu jest Sylvia. Pewnie niektórzy z was powiedzą, że była dzi..ą i ladacznicą i dlatego to jej się należało. Owszem nie twierdze, że jej początkowe skoki w bok były chwalebne, jednak uważam, że w jakiś sposób można ją trochę rozgrzeszyć, gdyż to w jaki sposób traktował ją Christopher tzn. z taką oziębłością i niezrozumieniem pchało ją trochę do tych romansów. Poza tym uważam, że Sylvia po powrocie ze swojej ucieczki naprawdę zakochała się w swoim mężu i robiła wszystko, żeby to małżeństwo przetrwało, co potwierdza choćby te 5 lat celibatu, którego dotrzymała choć nie musiała gdyż i tak każdy sądził, że dalej zdradza swojego męża. Sądzę, że Christopher tak naprawdę nie kochał nigdy Sylvii a ożenił się z nią tylko dlatego, że była w ciąży(choć nie z nim) i tak wypadało, zresztą z tego samego powody się z nią nie rozwiódł gdyż według tradycji po prostu MU NIE WYPADAŁO. .

  • goci_17 " Poza tym uważam, że Sylvia po powrocie ze swojej ucieczki naprawdę zakochała się w swoim mężu i robiła wszystko, żeby to małżeństwo przetrwało, co potwierdza choćby te 5 lat celibatu, którego dotrzymała choć nie musiała gdyż i tak każdy sądził, że dalej zdradza swojego męża."
    Może i się zakochała, może jej się tak wydawało jednak jakie masz usprawiedliwienie na jej późniejsze "żale", ktore wylewala kilku osobom, że chce aby Christopher cierpiał, że wypytywała go o kochankę kiedy ten przebywał na wojnie w okopach i zostal ranny, kiedy ścięła drzewo i kiedy do samego końca kłamała, że o, ona wielka chora na raka. Co za kobieta robi takie rzeczy?

  • goci_17 ocenił(a) ten serial na: 8

    ana481516 " Co za kobieta robi takie rzeczy?"
    Nie wiem, gdyż jako facet nie jestem w stanie wgłębić się w psychikę kobiet. Jednak wg mojej opinii Sylvia robiła to wszystko z desperacji, gdyż chciała za wszelka cenę utrzymać Christophera przy sobie.

  • Holy_Ghost ocenił(a) ten serial na: 8

    goci_17 Stary, minęły 2 lata od Twojego posta i co, i nikt nie podjął poczynań Sylvii rozumowo. A ja jednak trzymam kciuki. Tak właśnie się robi z desperacji... Nie każdy, nie zawsze, ale jednak. Byle wzruszyć "głaz".
    Wszyscy się tu cieszą nad uczuciem kochanków, "oh, f/g sweet", ale ta głupia Sylvia dała z siebie wszystko, co umiała i pruła sobie flaki, ba, odwróciła się od dawnego życia, by odzyskać chłopa, zakochanego w innej... Serial miałby u mnie 11/10 gdyby ktoś dopracował tę "suczą" postać, zamiast potraktować ją sztampowo.

  • goci_17 ocenił(a) ten serial na: 8

    Holy_Ghost Kurcze oglądałem ten serial już tak dawno, że większość już zapomniałem, ale z tego co pamiętam to późniejsze postępowanie Sylvi to właśnie była desperacja. Jak wiadomo ludzi w desperacji robią różne rzeczy.

  • alja9 ocenił(a) ten serial na: 8

    goci_17 Zwykła sucz, bo nawet nie suka, która przynajmniej zajmuje się swoim szczeniakiem. Jej problemy i nieszczęście nie interesują mnie wcale tak jak nie mam dla niej żadnej litości. Wybrała piekło i życzę Jej powodzenia w tym piekle. Miłości jednak w taki sposób ani się nie zdobywa ani nie utrzymuje.

  • mpp2 ocenił(a) ten serial na: 8

    alja9 "Zwykła sucz, bo nawet nie suka, która przynajmniej zajmuje się swoim szczeniakiem. Jej problemy i nieszczęście nie interesują mnie wcale tak jak nie mam dla niej żadnej litości. Wybrała piekło i życzę Jej powodzenia w tym piekle. Miłości jednak w taki sposób ani się nie zdobywa ani nie utrzymuje."
    Zgadzam się w 200%%%%!!!!!! Nie takimi metodami utrzymuje się miłość faceta, jeszcze w dodatku tak oddanego. Jakby była normalną osobą, a nie rozwydrzoną su..ą, to doceniłaby TAKIEGO faceta u swojego boku! Zasłużyła na wszystko, co ją spotkało z jej własnej winy.

  • goci_17 Poczatkowo oczywiscie nie przepadalam za Sylvia, ale z czasem zaczelam ja rozumiec i zaczelo byc mi jej zal. Zakochala sie w Christopherze, choc chyba wcale tego nie chciala, ale on nie kochal jej. Z tego cierpienia chciala go zranic. Nie potrafila sie z nim porozumiec, bo ona byla wulkanem emocji, a on byl zimny jak lod. Obrazala go, bo miala nadzieje, ze tym go sprowokuje. Zdradzala go z samotnosci i desperacji, bo myslala, ze on zareaguje jak mezczyzna. Ile razy mowila, ze wolabym by ja uderzyl, zwyzywal, ze jego milczace wybaczenie bylo bardziej bezlitosne. Sciela drzewo, bo myslala ze umarl i obiecala mu, ze tak go wlasnie ukarze. Ta scena kiedy powiedziala Pottiemu, ze poszla by za mezem na koniec swiata, gdyby rzucil jej chusteczke... I ta scena w hotelowym pokoju kiedy powiedziala mu w koncu prawde. W tym momencie naprawde trzymalam za nuch kciuki. Oczywiscie Sylvia popelnila wiele bledow, ale glownie dlatego, ze tak probowala ukryc swoj bol i desperacje - pod plaszczykiem "sukowatosci" jak to tu niektorzy okreslaja.

  • banta ocenił(a) ten serial na: 7

    goci_17 Wydaje mi się, ze tego filmu nie należy rozumieć dosłownie. To jest film o skoku kulturowym, tak nagłym, że ludzie znaleźli się po różnych stronach, w różnej mentalności. Sylvia to alter ego drugiej bohaterki tylko złapana w starą epokę gdzie kobieta mogła mieć marzenia o wolności i tylko tyle. Nie może się zrealizować inaczej niż to co stanowiło granice jej klasy i czasów dlatego ucieka w tanie romanse. Jest epigonem 19 w.

  • wera1111 ocenił(a) ten serial na: 9

    goci_17 Zgadzam się z tobą, na początku nie lubiłam Sylvii ale potem jej współczułam. Wiedziała, że Christopher jej nie kocha i żeni się z nią tylko dlatego, że tak nakazuje obyczaj. Mściła się na nim za to romansami, chciała sprowokować emocje. Potem się w nim zakochała ale było już za późno i z desperacji robiła te wszystkie okropne rzeczy (nie dlatego, że była złą osobą, na końcu nawet im życzy szczęścia).
    Jak dla mnie to oni się zbyt różnili, on ją denerwował swoją logicznością i opieszałością a ona była zbyt emocjonalna i porywcza. Christopher i Valentine byli dla siebie doskonali, film moim zdaniem pokazuje do czego prowadzą konserwatywne obyczaje i małżeństwa z przymusu kulturowego - nieszczęściem, samotnością, desperacją, zdradami. Lepsza miłość bez ślubu ale szczera (Chris-Valentine) niż udawana po to by utrzymać pozory dobrego wychowania. Piękny serial, kocham książki Madoxa Forda, na których jest oparty. Bardzo wszystkim polecam :)