Byłam niezwykle ciekawa tego serialu. Znakomity reżyser Łukasz Kośmicki, jeden z najwspanialszych polskich aktorów Andrzej Seweryn. Oczekiwania miałam naprawdę wysokie. Chyba zbyt wysokie. Serial przypomina łzawe amerykańskie kino familijne. Miejscami tak łzawe, że aż śmieszne. W każdym odcinku wszystko się gładko...
Pokazanie wysoko rozwiniętego kraju jako głębokiej komuny PRL. Na początku myślałem, że serial rozgrywa się w starych czasach, no ale patrzę, dziadzio z iphonem, macbook w szpitalu. Mówię nieee. Jakiś absurd. Stary jedzie ogórkiem do Kłodzka, ogórkiem, które teraz stoją w muzeach albo robią za atrakcje turystyczną na...
więcejMam wrażenie, że twórcy tego serialu spieszyli się, żeby zdążyć z premierą na pride month i dzień ojca. A niepotrzebnie.
Pomysł fajny, aktorstwo też całkiem niezłe (Seweryn boski, dziewczyna grająca wnuczkę też, no i Piotr Witkowski!), ale naprawdę nam wrażenie, że gonił ich czas i to wszystko zrobili na kolanie....
choćby dla kunsztu aktorskiego Pana Seweryna.... Jeden z ostatnich mistrzów polskiego kina. Historia może i chwilami naiwna, ale ciepła i podnosząca na duchu w tych mrocznych czasach. Nie za bardzo rozumie dlaczego co niektórzy chcą żeby kino odpowiadało jeden do jednego rzeczywistości. To nie dokument a fabuła....
Tak jakoś czuję w kościach, że nigdy jednak w historii świata nie ujrzymy tańczących wspólnie Corentina z kopalnianym zespołem tańca...:) I jak w każdym przypadku - zarówno ten piękny, kolorowy, paryski, jak i nasz swojski, pewnie częściej występujący w czarno-białych odcieniach świat ma swoje dobre, jak i złe strony....
więcejW lokalizacjach nie podano Wrocławia, który w jednych z początkowych scen pierwszego odcinka "gra" rolę Paryża :) Przynajmniej częściowo. Spacer głównego bohatera i jego wizyta w kafejce była kręcona na placu Uniwersyteckim, a piękne budynki w tle to głównie Uniwersytet Wrocławski ( w tym miejscu ze sławną Aulą...
Antyreklama Polski poszła w świat - to wysuwa się na pierwszy plan. Jeszcze gorsze od wstydu jest jednak karmienie polskich kompleksów. Serial który miał otwierać polskie umysły, sprawi raczej, że znowu poczujemy się gorsi, brzydszy i głupsi. RuPaul po seansie raczej nie przyjedzie do nas ze swoim Drag Race, a szkoda...
więcejTo prawda, nie można brać tego serialu serio… tak jak i wielu innych historii z dużego i małego ekranu.
Zamiast skupiać się naiwności - wole patrzeć na to, jak na miłą, przyjemną fikcję.
Dobry koncept, kilka dobrych ról.. miło pomarzyć o świecie, gdzie ludzie z różnych środowisk tańczą razem, a nie spuszczają sobie...