"Plan sie walnal niestety. Trzeba bedzie cos nowego wymyslic. Szkoda. Tak dobrze to mialem przemyslane wszystko. No oczywiscie nie jest tak ze planu nie da sie zmienic. Ale tamten to byl jakis pomysl - taki adekwatny do sytuacji. A teraz jakis chaos sie wkradl. Prowizorka. Za proste to wszystko....
Przez tego albinosa musiałem napisy włączyć, bo nie rozumiałem co on gada.. Straszna dykcja. A aktorstwo rudej jest na poziomie teatrzyka kukiełkowego z zerówki. Który żartowniś ich obsadził?
Polecam. A ten wierszyk, o ludzie aż ciarki przeszły. Świetnie zaprezentowany, sceny z Sławkiem aż do chyba przedostatniego odcinka dawały do myślenia. Tylko jak zwykle - dźwięk! Litości!!!!!
aktorsko - klasa. Scenariusz i pomysł - bardzo dobre. Klimat - klasa. Ale: udźwiękowienie dramatyczne, odbiera całą przyjemność oglądania. A drugi problem, częsty w polskim kinie - totalnie puste tło. Jak w teatrze. Poza garstką osób aktualnie odgrywających swoje role, tam nie ma żadnego życia!
Scena kiedy żona kruka odczytuje jego "teczkę" i sekwencja scen zaraz po. W tle leci utwór Południc, ale nie mogę go nigdzie namierzyć. Pomóżcie proszę w zidentyfikowaniu utworu.