Nie wiem jak wy, ale mnie zmuliło po pierwszym odcinku. Film jest o nawiedzonym i nudnym hipisie i jego nowej rodzinie. Bezmyślna i bezrefleksyjna żona, która ponoć miała być doskonałą uczennicą, jej równie bezbarwna i pretensjonalna matka stanowią wypełniacz, aha zapomniałbym o poszarzałym bracie. Z drugiej strony...