To w niczym nie przypomina Harlana Cobena. To jest tak dziwne że aż męczy. Moze zmienię zdanie jak dobrne do końca. Narazie to przypomina Stephena Kinga a nie Cobena
Może to najmniej ważne ale nie mogę patrzeć na takie buble - kiedy pod koniec 4 odcinaka podczas ucieczki kradnie w Bukareszcie niebieskiego fiata 125p a w następnym ujęciu jedzie niebieską Ładą... Chyba nasz fiacik musiał się zepsuć i było szkoda nakręci scenę od nowa....
aktorzy super, ścieżka dźwiękowa super, klimat super i super zdjęcia, ale fabularnie dramat. to jest tak na siłę, że się w ogóle nie klei, a ostatnia scena jest już zwyczajnie głupia i tak infantylna, że strach. nie czytałam tej akurat książki cobena, więc nie wiem, na ile to wina materiału źródłowego na ile...
To było tak nudne, że zupełnie straciłam koncentrację i przegapiłam kto w końcu zabił siostrę tego Lazarusa?