Niech krytycy gadają co chcą. Nie jestem krytykiem Obejrzałem w dwa wieczory. Naprawdę wciąga. I nie ma znaczenia czy ktoś tu doszukuje się elementów Jacka Ryana, Johna Rambo czy czegokolwiek innego. Ja dopatrzyłem się kopii sceny z Ludzi Honoru. Scena wejścia agentów FBI do bazy SEAL i rozmowa agenta FBI z Admirałem....
więcej