Bullshit i perswazja

Zalecam omijanie tego serialu wszystkim którzy cenią sobie realizm.

Ja byłem potężnie rozczarowany Lutherem pod każdym względem, zaczynając od ekstremalnie nierealistycznego scenariusza, przez bełkotliwy wątek żony, tandetny motyw "genialnego gliniarza", po niespecjalnie lotne aktorstwo.
Wyróżnienie specjalne dostaje ode mnie dowódczyni policji, za najbardziej nieprawdopodobną, papierową i fałszywą postać jaką w filmach i serialach widziałem. No chyba że naprawdę tak się dowodzi policją w Anglii, wtedy współczuję.
Wątek inspektorów "uwalaczy", których jedynym marzeniem jest uwalenie Luthera, też był mocno żenujący.

Jednakże... to co mnie doprowadziło do furii to dwa ostatnie odcinki i bezczelne wymuszanie emocji przez scenarzystów. Nakręcili napięcie postacią Iana, wyłudzając nienawiść do niego - tylko, że już nikt nie zadbał żeby zapewnić mu wiarygodność. Złe, okrutnie złe zagranie


Jedyne co uważam za pozytywne w tym serialu to postać Alice. Niestety, to za mało żebym zainteresował się drugim sezonem

32
  • Nie rozumiem cię. Świetna gra aktorska,mnóstwo emocji, Realizm istotnie jest momentami wątpliwy ale to taka konwencja. Ja ten serial uwielbiam.

  • nie za bardzo zrozumiałeś chyba jaki był sens serialu, celem było pokazanie Luthera od strony jego psychiki, przedstawienie każdego aspektu jego, że tak to nazwę "filozofii życia" ułatwił taki a nie inny scenariusz, sytuacje nadmiar niewiarygodne, ale jak wiarygodnie pokazują filozofię życia Luthera, jak go to męczy a z drugiej strony nie może się od tego oderwać. Musi walczyć dla ludzi(jego cel a raczej zadanie), po za tym ładnie to było opisane w 3 sezonie (wiedział byś jak być obejrzał :P) gdy Mary tłumaczy znaczenie jego nazwiska. Luther- "soldier of the people". Jak byś chciał dla syna imię to proszę bardzo http://www.thinkbabynames.com/meaning/1/Luther
    Pozdrawiam
    I nie bądźmy ignorantami
    PS. Nie mówię że to perełka, scenariusz pozostawia wiele do życzenia, ale w dobie wszechobecnego kiczu i całego tego gówna przyjemnie jest czasem obejrzeć coś co daje do myślenia nad sensem życia, a nie tylko odmóżdżanie przed telewizorem które ma nam urozmaicić wegetowanie.
    Polecam obejrzenie całego serialu, nie jest długi. Soundtrack też przyjemny wiec przynajmniej może to cie nie zawiedzie

    • "Nie mówię że to perełka, scenariusz pozostawia wiele do życzenia, ale w dobie wszechobecnego kiczu i całego tego gówna przyjemnie jest czasem obejrzeć coś co daje do myślenia nad sensem życia, a nie tylko odmóżdżanie przed telewizorem które ma nam urozmaicić wegetowanie".

      Chciałem coś dopisać, ale trafiłeś w punkt. :)

  • Jeszcze dodam od siebie, że połowa zagadek jakie rozwiązuje ten "genialny glina" opiera się na tak absurdalnych przesłankach, jak zeznanie świadka, który mówi, że widział zdjęcie, na którym światło układa się w kółko, co Luther zaraz interpretuje jako okno łódki, która na bank została zgłoszona jako skradziona (dlaczego?) i wg komputera należy do przyjaciela mordercy. Bo wiesz, policyjna baza danych to taki Facebook, który pokazuje, kto jest przyjacielem kogo. Z kolei w innym odcinku okazuje się, że z otoczonego placu ze snajperami da się uciec przyśpieszając krok.
    Niezależnie od tego jaka byłaby gra aktorska, tego po prostu nie da się obronić.

  • użytkownik usunięty

    To, co uważasz za pozytyw, dla mnie jest najbardziej rażącym aspektem serialu. Nieco chora, filmowa tendencja na pokazywanie odrażających postaci jako ,,pozytywnych'' bohaterów- udaje się tylko najlepszym. Tu się nie udała. Wyszła naiwnie i odpychająco...
    Z resztą się m.w. zgadzam- pomijając akapit o ostatnich odcinkach(aż tak daleko nie zabrnęłam). Od siebie wspomnę o nudnym wątku z Zoe.

  • proponuję zostać przy w11
    ;)

  • Tak jak wyżej Zombiecamel i Rozczarowany napisali - ilość idiotyzmów i absurdów w tym serialu jest zadziwiająca.
    Bardzo wysoka ocena oraz liczne wyróżnienia w rankingach zachęciły mnie do obejrzenia wszystkich 4 sezonów tej produkcji.
    Nie chce się jednak nawet rozpisywać o głupotach pokazanych w tym serialu. Przytoczę tylko scenę, w której główny bohater został postrzelony w kolano, po czym przewiązał je bodajże kawałkiem ubrania, dokończył sprawę i udał się szczęśliwym krokiem do mieszkania. (oczywiście nie wykrwawił się, nie miał większych problemów z chodem, nie został zbadany, odwieziony do szpitala itd.)
    Postacie przerysowane i naiwne. Tak samo z wątkami.
    Rozwiązywanie spraw przez Luthera i jego załogę... eh
    Jedyny plus to gra aktorska Idrisa Elby.

    Swoją drogą wyszedł 5 piąty sezon, który przez fanów tego serialu nazywany jest kitem i beznadzieją, więc pozostaje tylko czekać aż zostanie wrzucony na Netflixa lub gdzieś w internet i trochę się pośmiać.

    • Szczyt absurdu serial osiąga już w pierwszym odcinku w którym główny bohater stwierdza że Alice to morderczyni bo nie odwzajemniła ziewnięcia (a one są przecież zaraźliwe :) co świadczy o jej barku empatii i psychopatycznej osobowości :D

      Ja jestem strasznie zawiedziona po pierwszym sezonie, tyle dobrego słyszałam na temat Luthera a to nie jest nawet średniak.

  • Narzekasz na brak realizmu i jedyne co uważasz za pozytywne to postać Alice? :D :D :D Totalna psycholka, która terroryzuje jakimś szpikulcem pół Londynu i jest totalnie bezkarna? Mało tego, jest totalnie bezkarna po zabiciu starych..... hahaha

  • Dla mnie Luther był bodajże pierwszą europejską produkcją jaką oglądałem i na prawdę próbowałem go docenić za tą "inność" jaką serwował względem amerykańskich produkcji.

    W ten sposób przebrnąłem przez sezon drugi i kolejne aż do piątego. Pech chciał, że piąty sezon obejrzałem bezpośrednio po The Fall (również brytyjskim), który miażdży Luthera pod każdym względem.

    Ten kontrast dobitnie pokazał mi jak powinno się kręcić kryminały, a jak tego pod żadnym pozorem nie robić.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: