W 1 odcinku główna bohaterka jest absolutnie nielubialna. Jej postać opiera się wyłącznie na byciu bezczelną, psioczeniu na złych mężczyzn i patriarchat (bez wyraźnego powodu w scenariuszu, najzwyczajniej w świecie musi w pewnym momencie ponarzekać jacy to faceci są źli). Wszystko jej wychodzi i oczywiście, jak to na...
więcejScenarzyści chyba naprawdę myśleli, że wpadli na niesamowity pomysł z tym finałem i byli pewni jego błyskotliwości. Jednak tutaj dosłownie co kilkanaście sekund mój brzuch robił salta z zażenowania. Generalnie to dostaliśmy powtórkę z WW84 - Ci źli to po prostu mężczyźni xD Do tego Jennifer gadająca z... no, każdy wie...
więcejIm dalej tym gorzej. She Hulk to najgorszy serial jaki ostatnio w ogóle oglądałam. Minęło 6 odcinków a tu kompletnie nic się nie dzieje. Cała seria opiera się na cringowym humorze który chyba jest skierowany do znudzonych życiem 30-latków a nie dla fanów Marvela. Główna bohaterka zachowuje niezmiernie irytująco. W...
Tak spapranego finału dawno nie widziałam w żadnym serialu. Czy oni zrzucili odpowiedzialność na beznadziejny scenariusz na widzów? Bo ktoś miał czelność wypunktować wady tego serialu? A jest ich cała masa niestety. Jak po 8 odcinku który mi się w miarę podobał ze względu na obecność Daredevila, tutaj już całkowicie...
więcejDlaczego ona jest tak bezczelna? Dlaczego non stop sądzi, że jest lepsza od wszystkich? Dlaczego ona jest tak narcystyczna? Dlaczego ona wini za to mężczyzn? Weźcie mi to wytłumaczcie, bo ja jeszcze w życiu nie poznałem ŻADNEJ kobiety, która by się w ten sposób zachowywała. ŻADNEJ. Jak ktoś w miarę rozumny, może...
Podobno jest tu tego pełno, a ja nie zauważyłem żadnego z powyższych... Jest za to całkiem celna satyra na Internet, influencerów, mass media, internetowe trolle (a nawet internetowych psychopatów) i na proces kreatywny w samym Marvelu.
Chociaż raz superbohater nie jest superbohaterski i nie ratuje całego świata przed...
Tylko Wong jest jedyną pozytywną postacią w tym całym serialu, reszta to zbiór wydmuszek. Główna bohaterka bez żadnego wkładu staje się znana popularna i otrzymuje moce. Dawno nie widziałem tak bezsensownego "bohatera" który w sumie na nic nie zapracował i na nic nie zasługuje. historia mdła drętwa.