To wersja dla dorosłych, zdecydowanie. Niesamowicie wizjonerska adaptacja.
Jedyne, co mi nie przypadło do gustu to J. Hook i Indianka. Hook trochę zniewieściały, jakby "przećpany" koką z wiecznym pytanie na twarzy: czy ta woda do mnie mówi?
Indianka z kolei, wygląda jak ociosana maczetą z jednego kawałka kloca....
Piotruś Pan niczym Oliver Twist. Do Dickensa nawołuje zresztą również społeczno-obyczajowa wymowa początkowej części filmu, który przedstawia realia wielkomiejskiego marginesu społecznego ukazane w odcieniach brązu i szarości. Piotruś z innymi dziećmi znajdują się pod opieką Jimmy’ego, dla którego zarabiają na ulicy...
więcej