Choć to 20. odcinek brytyjskiego serialu z pocz. lat 90. XX w., to jest to adaptacja 1. powieści Agathy Christie o przygodach belgijskiego detektywa, pt. "Tajemnicza historia w Styles" z 1920 r.
Trwa ciągle I w. św. Kapitan Hastings wypoczywa po postrzale na froncie, ba! miewa nawet koszmary z pola walki. Jedzie to...
Zbrodni nie ma i nie będzie. To opowieść o przeczuciu, niepokoju, że coś niedobrego może przydarzyć się w pewnym miłosnym trójkącie. Ale komu ma przydarzyć się to nieszczęście? Filozofowi? Wziętej modelce Vogue'a? Czy może artyście, który dorabia jako klaun na festynach? (w tej roli Peter Capaldi) Nieoczekiwanie...
(zdradzający przy okazji cechy charakteru przyszłych przyjaciół)
[por. Hastings znajduje na strychu sztuczną brodę]
- Kto to tu położył, Poirot?
- Ktoś o niezwykłej inteligencji, Hastings. Postanowił to ukryć w takim miejscu, gdzie jej obecność nie zostałaby zauważona. Musimy być bardziej inteligentni, tak, żeby...
odegrał nie tylko niepoślednią rolę w morderstwie, jak i rozwiązaniu zagadki jego dotyczącej. Odzyskany, Poirot postanawia osobiście wręczyć okradzionemu, co ten - ku jego zdumieniu, bo sam przecie tak utyskiwał nad jego utratą (miał go od dzieciństwa, a wiekowy to już pan, och tak) - kwituje słowy: - Ależ on jest cały...
więcej