Pierwszy sezon obejrzałam prawie jednym tchem i z ciekawością. I to tak wielką, że nawet pokusiłam się o poszukanie w Internecie informacji na temat tytułowej Lidii Poet - włoskiej adwokat, która nie mogła oficjalnie wykonywać swojego zawodu, choć posiadała wszelkie uprawnienia, tylko dlatego, że była... kobietą!
Nic...
Film ogląda się dobrze. Sensacyjne wątki poprowadzone dość interesująco. Ogromnym zaskoczeniem była dla mnie oprawa muzyczna. Najpierw pomyślałam: no nie, ale przyznam, że po chwili wciągnęło mnie na maksa. Muzyka pasuje do zbuntowanej Lidii i podkreśla feministyczne wątki. Tej feministycznej postawy głównej bohaterki...
więcejPewnie mało kto... A już powstała jego żeńska wersja. Widać klakierstwo robi swoje a homofobiczny Netflix zaczyna swoją jazdę tym razem po kobietach. "zatrudnimy panią bo jest taniej" - oczywisty stereotyp - netflix daje taki pocisk kobietom a lewica to przyklepuje, nawet nie widząc, że właśnie ich spoliczkowano....