Niektorzy ludzie rodza sie, zeby zagrac role zycia. Kelly Reilly jest jedna z nich. W innych produkcjach jest OK ale w roli Beth Dutton rozwala system. Wszyscy "twardziele" w stylu Johna Rambo czy Johna Wicka otwierali by przed nia drzwi, mowili"Yes, ma'am!". Ma u mnie za te role prywatnego Oscara wszechczasow.
Po czterech odcinkach jest bardzo dobrze. Drażni mnie tylko nieco kolejna, obowiązkowa w tym uniwersum, wkurzająca postać kobieca. W Yellowstone drażni toksyczna Monica, w Marshals tępa i zarozumiała Andrea, a w tej odsłonie pojawia się jeszcze gorsza plastykowa Oreana z tureckim uzębieniem i niedomkniętą paszczą.
Czy tylko mi się wydaje że scenariusz tej piastaci to niewypał? Ja rozumiem że może mieć problemy być impulsywnym ale decyzje które podejmuje to sekcja idiota bez przyszłości. Niby ma 19 lat a przedstawiony jak 15 max. porzucił szkołe, w zamian zapyjaznil się z pijakiem oszustem, chce być farmerem ale tupie nogą i...
Sheridan obiecał aktorom spin offy no I dotrzymał słowa. Serial z Kaycee Duttonem był totalną porażką, tutaj trochę, ale tylko trochę lepiej. Bening i Harris to górna półka aktorska i mieli wzbogacić serial no a Beth całkiem straciła tutaj swój "rozmach". Popłuczyny b. daleko od jakości Yellowstone. Będzie 2 sezon,...
więcejTrzyma poziom Yellowstone, a więc mamy tutaj: denne dialogi, absurdalną fabułą, pocieszną pseudofilozofię, którą scenarzysta wkłada w usta swoich postaci oraz, rzecz jasna, apoteozę amerykańskich realiów społeczno-ekonomicznych, które, jak doskonale wiadomo, są jedynymi słusznymi (no chyba, że ktoś miał styczność z...
Te same motywy, ten sam styl kręcenia tzn. ciekawy, zachęcający początek gdzie myślisz sobie "no całkiem całkiem, tym razem coś ciekawego", zwolniony środek gdzie mamy bardziej serial obyczajowy i orientujesz się, że dostałeś jednak to samo co w pozostałych serialach z tej serii, szybka końcówka gdzie wszyscy chwytają...
więcej