Aż się oglądać nie chce. Ci biegający policjanci, denna fabuła. Idiotyczna walka finałowa. Można wymieniać.
O ile 1 sezon dało się oglądać, bo wreszcie Alan przypominał książkowego Reachera, to 2 i 3 "zeszły na psy", że napiszę tak brutalnie. Lee Child dał taki materiał ma seriale, gdzie można było wyeksponować niesamowicie intrygującą postać Jacka, ale i nie mniej intrygujacą fabułę. We wszystkich sezonach choć w 3...
Weźmy jakąś kryminalną nawalankę z mezozoiku gdzie dobzi są dobzi, źli sa źli, jak nie możesz pokonać złego to mu wsadź palec w ranę, a jak go chcesz zabić to tylko w płomieniach uprzednio (mini spojler) rzucając czymś w innym kierunku żeby zły usłyszał i się odwrócił a wtedy możesz go zajść od tyłu No i zabijasz go w...
więcejCały serial był Ok, ale 8 odcinek 3 sezonu, to jakiś, nielogiczny absurd. Nawet szkoda komentować bezsensowne walki w posiadłości. Ten odcinek z d wyjęty, zupełnie jak z innego serialu. Głupota goni bezsensowną głupotę.
Przyjemnie się ogląda. Prosty, logiczny, amerykański "jeżdziec z nikąd ", dobra gra. Szkoda, że ostatni odcinek to porażka.
Świetny serial, świetna historia, świetni bohaterowie. Zalatuje lekkim budżetem lat 90, ale to dodaje mu uroku. Scenariusz i dialogi same się bronią. Mocne 8/10, bo sceny strzelanin nie były najwyższych lotów i Reacher chwalił się, że z nie-wojskowymi rozprawia się w 10 sek, ale nie zawsze mu to wychodziło ;)
Dla mnie jako fana przede wszystkim zabrakło czegoś na co czekałem cały sezon. Mianowicie takiego sztampowego zwrotu jak: "Licz na najlepsze, szykuj się na najgorsze."