Reacher
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Co sezon, to coraz gorszy, nie wiem skąd te "ach; och" u innych Użytkowników, ale mnie się ten nowy sezon jak na razie nie podoba, zresztą tak jak kolejne powieści Le Childa, obecnie czytam odcinek 30, a mam wszystkie poprzednie i ten 30-ty jest najsłabszy.
To tak po 4 odcinkach 4 sezonu, a co dalej będzie....

Ten sezon odbiega na minus od trzech poprzednich. Tego nie da się po prostu oglądać ze zrozumieniem, tylko wyłączyć mózg i  ten sezon traktować jako typwy odmóżdżacz.

Szósty odcinek przekroczył granicę.
Już na początku idą w ewidentną zasadzkę, choć wiedzą że morderczynie są na wolności.

Później napastnicy wrzucają...

więcej
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Po trzech odcinkach scenarzysta jest jakimś nieudacznikiem. Punkt wyjścia czyli tajemnica Anny Merrick jest tym co przykuwa do ekranu, ale to oczywiście zasługa Lee Childa. Teksty natomiast są idiotyczne, brat Anny którego imienia nie pamiętam cały czas mówi "I don't know", policjantka jest do bólu stereotypowym...

Do Października, tak postanowili producenci co widać na ich instagramie

Nie czytałem książki, więc nie porównuje do oryginału.

Bardzo spoko się ogląda raz na tydzień jeden odcinek. Lubię Alana w roli Reachera. Tajemnica jest, akcja jest, jakieś małe plot twisty są. To nie jest jakieś niesamowicie wybitne kino, ale jest bardzo mocnym akcyjniakiem, który wciąga. Nie widzę na siłę...

Gonitwa, mordobicie, gonitwa, mordobicie, gonitwa gonitwa- mordobicie mordobicie... i jakieś komiczne role brata i dziennikarza. Co odcinek to gorzej. W książce było grubo, bo chodziło o Bin-Ladena. A tu indonezyjski generał i o to rozróba na pół Stanów??

Laski latają z karambitami i tną ludzi, nie wiem jak wytrzymywałem do 5 odcinka ale daje sobie spokój z tą papką.

Jak lubię Reachera to w tym sezonie się nie popisali, fabuła jest poszarpana i niespójna. Tak naprawdę nie do końca wiadomo co się dzieje, ale nie w pozytywny sposób jak w poprzednich sezonach. Bohaterowie się wręcz teleportują z miejsca na miejsce, agenci federalni to półgłówki, Reacher przypomina kulturystę niż...

Mimo, że generalnie serial oceniam dobrze, to niestety z sezonu na sezon jest coraz gorzej. Fabuła bywa niespójna, sceny walki poprzeciągane. A i ten humor często robiony na siłę. Reacher jest coraz większy a bije się coraz słabiej. Na siłę słabiej, bo w tym sezonie walczy jak porażona dziewka.

I już zdążyłem się wk... jak wiele zostało przeinaczone.

We wszystkich, podkreślę - wszystkich - 4 dotąd sezonach - prócz słabego scenariusza, pomimo takiego wkładu jak oryginał książkowy i nawet co-producencki udział samego Childa to fatalny casting. Prócz głównej roli, tak, to mój w wyobrażeniach Reacher ale wszyscy inni... ani policjanci nie wyglądają na policjantów, ani...

więcej

Max 5/10 najsłabszy sezon z marną fabułą i gdyby nie Ritchson to casting 1/10 no aktorzy dramat w uj

Może 5% zgodności z książką. I wygładzone przez cioty z amazona

Po trzech odcinkach serial oceniam jako zupełnie przeciętny. Brudny Reacher łazi w brudnych ciuchach, nie śpi, nie je ,nie pije , a wszystkich wokół bije ! Nawalanka co kilka minut, zero napięcia, akcja bardzo przeinaczona w stosunku do książki. Taki sobie akcyjniak, jeśli ktoś to lubi, a do tego z elementami...

Po rewelacyjnym pierwszym sezonie 2 i 3 byly co najwyżej średnie bo brakowało im tej tajemniczości która powraca w tym sezonie. I mam nadzieje ze poziom sie utrzyma do końca bo hobocap z kotkiem jest genialny :D

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Cienkie to było jak polsilver. Najgorszy z dotychczasowych sezonów. Zdecydowanie poziom zaniżyły najgroźniejsze pindy w galaktyce z kozikami z grzybobrania. Finałowa "walka" z grzybiarkami, mogła wywołać co najwyżej zażenowanie, a późniejsze zmartwychwstanie jednej z nich i aresztowanie przez uczciwego hamerykańskiego...

więcej

Zamiast klimatycznego serialu z łamigłówkami kryminalnymi dostajemy prymitywny akcyjniak, w którym tempo jest tak wysokie, że zdecydowanie wyprzedza logikę.