is the best. I jak dotad nie wynaleziono lepszego przekazu o Robinie.To tak samo jakby porownac fenomenalny zespol Clannad z jakas Doda albo Spreatney Bears, nie mowiac o polskim (bla)Zenku "krolu" disco polo.
i znowu bedą piękni nie ogoleni czyści piękne ciuchy i ładne żeby czuję,że bez błota,czyste buty i paznokcue..,gdzie te czasy ,że n ie robiono kiedyś tak filmów tylko odwrotnie niż pisałam wyzej...kiedyś to był serial Robin...z lat 80
po przelocie po pilocie na autopilocie, bo przecież potrzebna nam wszystkim była nowa wersja przygód młodzieńca o lędźwiach opasanych zielonym pasem z kołczanem jak mojej zmarłej babci drugi tornister..