Aktorstwo to bardzo mocna strona Rojsta. Simlat, Seweryn, Ogrodnik, legendarny Fronczewski grają jak z nut, ale dodatkowym smaczkiem są epizody z których właśnie Piotr Cyrwus z jego interpretacją profesora - tłumacza rozłożył mnie na łopatki. Mistrz !
Dawno się tak nie wynudziłem. Po dwóch pierwszych bardzo dobrych sezonach ten trzeci widocznie jest robiony na siłę. Bardzo słabe zdjęcia i gra aktorska niektórych artystów. Ogólnie lipa.