"Sandman", czyli serialowa adaptacja kultowego komiksu Neila Gaimana, pozostaje dla mnie przykładem produkcji, która zaczęła się bardzo dobrze, a skończyła tylko poprawnie. I choć całościowo uważam ją za udaną, ambitną i wartą uwagi próbę przeniesienia jednego z najważniejszych dzieł amerykańskiego komiksu na ekran, to różnica jakościowa między pierwszym a drugim sezonem jest dla mnie aż nadto wyraźna.
więcej