Jak w tytule. Ten serial chyba funkcjonuje na zasadzie obietnicy składanej widzom i póki można snuć kolejne majaki, kończyć odcinki cliff hangerami i mnożyć niezrozumiałe rzeczy to sobie zadajemy pytania, budujemy jakąś tam mitologię, a tak realnie to nie sądzę aby cokolwiek tutaj miało mieć jakiekolwiek sensowne...
Absolutnie nic się nie dzieje. Całe 45 minut nie licząc końcowych trzech można by było usunąć i nic by się nie zmieniło. Nie wiem czy twórcom zabrakło pomysłu jak rozwikłać tą zagadkę, ale po opiniach widać, że widzowie od 3 sezonu zwyczajnie się męczą. Nie wróżę nic dobrego temu sezonowi