Jadąca na wakacje rodzina przypadkiem trafia do miasteczka, z którego nie ma wyjścia. Uwięzieni mieszkańcy niewielkiego miasteczka gorączkowo szukają sposobu na wydostanie się z niewytłumaczalnej pętli. Na domiar złego muszą poradzić sobie z zagrożeniami czyhającymi na nich w lesie - po zachodzie słońca wyłaniają się przerażające stworzenia.
Widzę, że większość tu tylko biadoli w komentarzach, więc ja dla odmiany i rozruszania towarzystwa podzielę się swoją teorią :D
Pisałam ją już w kom pod jednym omówieniem serialu na yt, ale myślę, ze jest na tyle ciekawa, że warto ją napisać także tutaj.
Wiele mówi się o tym, że by się wydostać, trzeba uratować...
Miała rację żona Boyda mówiąc, że las karmi się nadzieją. Tylko że jest to nadzieja nas, widzów, że coś się ciekawego w kolejnym odcinku wydarzy. Więc frustrujemy sie, że nuda i bezsens, ale włączamy kolejny odcinek, bo "może w końcu się zacznie, może to ten odcinek". I tak z sezonu na sezon. I to ta nadzieją utrzymuje...
więcej