całe to dramatyczne i sentymentalne zakończenie jest niepotrzebne niszczy to co w tej serii było takie pociągające
Niesamowicie potrzebna informacja, której ujawnienie musiało zająć jakieś 5 min z całego przedostatniego odcinka, wszystko oczywiście okraszone drama, łzami (w sumie on ciągle beczy w tym serialu). Co za syf…
Jestem po 2. odcinku. Czytając te wszystkie entuzjastyczne opinie, zaczyna mi się wydawać, że może oglądam całkiem inny serial. Bo ten jest przeraźliwie infantylny i zwyczajnie nudny. Aktorsko słaby. Tylko muzyka trzyma nadal wysoki poziom. A jeśli miało mnie coś przerazić, to nie sceny z filmu, a prędzej wizja...
wciskanie na siłę homo propagandy jest już męczące…
wątek totalnie zbędny i nie wnoszący nic do fabuły, sezon słaby, nadziej były duże ale zesralo się jak zawsze
Po tych 7 odcinkach mam kompletny mętlik w głowie..
Po tym co dostaliśmy w 4 sezonie byłem pewny jak wszyscy chyba że w 5 sezonie Vecna będzie jeszcze bardziej potężniejszy... Skoro w 4 sezonie zabił MAX ( bo zabił ją na parę sek ) to w 5 sezonie dostaniemy już 100 % Vecny jego najlepszą wersje to co wtedy dopiero...
To taki cringe, że już bardziej się nie da. Zebrali całą obsadę i wygląda to tak jakby większość zastanawiała się, czy to tylko drewniane aktorstwo Schnappa, czy odgrywa tę scenkę z buttplugiem w tyłku.
Majo ulubiona postać z serialu. W pierwszym sezonie nie lubiłem go za bardzo i nie było by mi go żal gdy umarł ale w drugim sezonie jest jedną z najlepszych postaci w serialu (zwłaszcza w kooperacji z Dustinem).
Na końcu myślałem, że wszystko pięknie się skończy, aż do momentu, kiedy ten mały dzieciak, jakieś paskudztwo wypluł...
Ogólnie całkiem niezły z przebłyskami na dobry ale też szczerze mówiąc nie ma się czym aż tak bardzo zachwycać...
Ogólna bardzo wysoka ocena na filmweb czy też imdb to jakieś nieporozumienie owszem serial całkiem niezły klimatyczny ale na pewno nie jakieś arcydzieło które będzie się pamiętać latami no chyba że ma się...