Juz bardziej Kingowsko byc nie moze chyba. Jestem cieakw czy Stephen King znalazl sie na liscie plac. W zasadzie caly serial to cytaty z powiesci/ekranizacji mistrza grozy. Netflixowi udalo sie to sprawnie wypromowac, mimo, ze produkt jest wtorny i chyba jednak gorszy duzo od Stand by Me, Stukostrachow, Dzieci...
Ledwo dotrwałam do końca 1 sezonu. Jedyną ciekawą postacią jest Jedenastka. Nie rozumiem dlaczego ten serial ma tak wysoką ocenę. Jak dla mnie z bohaterów mogli by zostać tylko Nastka, Mike, ten bezzębny i ten porwany (Jak mu tam było?) . Wiem, że to nie popularna opinia.
Zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam :)