Zrobienie końcówki zawsze jest cholernie trudne. To jest moment, w którym nie dokłada się już kolejnych wątków i nie rozszerza się historii. Oczywiste było, że ten sezon nie będzie dorównywał poprzednim pod względem tajemnic i emocji z eksploracji. Bohaterowie wchodzą już na tym etapie do innych wymiarów jak ja do...
Piękne zwieńczenie kultowego serialu.
Nie brakowało tu absolutnie niczego.
Każdy dostał swoje 5 minut. Czapki z głów.
Czy ktoś wie czy ta para głupiego i głupszego też czasami nie pracowała w między czasie nad jakimś innym filmem? Np gwiezdnymi wojnami.
Bo to wiele by wyjaśniało. Jak widać tworzenie serialowych hitów w dwie osoby zawsze kończy się tragicznie mimo świetnego początku.
Gdy uciekają ciężarówką z Drugiej Strony, Derek ma bardzo "nieswoją" twarz i dziwnie uśmiecha się machając do Mike'a. Do tego w szoferce Robin mówi, że coś strasznie śmierdzi.
W ostatniej scenie, gdy dzieci siadają do planszy D&D, powtarza się motyw nieprzyjemnego zapachu i obecności Dereka.
Może przypadek, a...
A co się stało z żółwiem po wyrzuceniu z terrarium?! Ktoś wie co się z nim stało? Czy może czeka w jednym pomieszczeniu razem z Huellem z Breaking Bad?
Powinni dodać więcej bohaterów, bo prawie wiem co się dzieje, a tak serio to bardzo przyjemny odcinek i nie wiem czemu oceny są tak niskie. Pierwszy odcinek od dawna z zagadkami i sci-fi w stylu stranger things a nie jak wcześniej akcją rodem z mcu.