Postanowiłem sobie zrobić malutka analizę momentów które mieliśmy i idealnych do uśmiercenia kogoś. Prócz 5 sezonu podłączę tutaj jeszcze finałowy odcinek 4 sezonu.
To zacznijmy od tego finałowego odcinka 4 sezonu.
MAX - w 4 sezonie mieliśmy epicki moment na cmentarzu kiedy czytała list bratu chyba nikomu nie muszę...
Dno i trzy metry mułu. Sezon 1 to jeszcze był zwykły średniak, ale im dalej w las tym więcej drzew które przesłoniły jakikolwiek sens istnienia tego serialu.. O obsadzie (młodzieżowej) nawet nie chce mi się wspominać. Zgraja antypatycznych paralityków z "Nastką" na czele. Jeśli ktoś jeszcze nie oglądał, to niech...
Głównym problemem od początku tego serialu jest to że twórcy boją się tak naprawdę kogokolwiek zabijać. Giną zazwyczaj tylko postacie drugoplanowe a reszta zawsze się wykaraska. W 5 sezonie to jednak już poszło za daleko. Finałowy sezon, w którym twórcy twierdzili że będą ogromne emocje, była szansa na uśmiercenie...
Co chwila ktoś wpada na genialny pomysł w stylu "a może to ja jestem odbiciem odbicia i dlatego będę mógł to i to tam i tam i wtedy z pewnością wydarzy się to" i oczywiście okazuje się on trafny, choć nie ma żadnego powodu ani wskazówki, jak można na taki akurat pomysł wpaść.
Do tego te Demogorgony. Miażdżą wojskowych...