Stranger Things (2016)
Stranger Things: Sezon 4 Stranger Things sezon 4, odcinek 2
odcinek Stranger Things (2016)

Rozdział drugi: Klątwa Vecny

Chapter Two: Vecna's Curse 1h 17m
7,5 2 156
ocen
7,5 10 1 2156
Stranger Things
powrót do forum s4e2

jedenastka

ocenił(a) serial na 9

wreszcie jej sprzedala strzala z wrotki (zasluzyla imo)

ocenił(a) serial na 10
fifulson

Oj tak

ocenił(a) serial na 8
fifulson

Zdecydowanie tak

ocenił(a) serial na 8
fifulson

Też tak uważam. Szkoda, że jej moce nie działały i nie mogła już wcześniej pokazać tej Barbie, gdzie jej miejsce.

ocenił(a) serial na 8
fifulson

Też tak poczułem. Ta dziewczyna kiedyś by zrozumiała, że dostanie z wrotki było najlepszą rzeczą, która ją w życiu spotkała.

Chociaż widzę tu dziecko, które z braku rodziców jest tak narażone na terroryzowanie przez rówieśników, że przemoc staje się jedynym wyjściem, co w efekcie może jej przynieść kłopoty.

ocenił(a) serial na 7
sosen88

"Ta dziewczyna kiedyś by zrozumiała, że dostanie z wrotki było najlepszą rzeczą, która ją w życiu spotkała."

A ja szczerze wątpię. Myślę nawet, że Angela do końca życia traktowałaby siebie jako ofiarę tamtej sytuacji, która nie zasłużyła na takie traktowanie, bo dla niej to był tylko mały żart, który miał upokorzyć Eleven. Myśl o tym, że takie "żarty" ciągną się za ofiarą latami to dla tej Barbie abstrakcja.

Jeśli by zrozumiała, bardzo dobrze, bo myśl, że oberwała wrotką, cieszy podwójnie. Nie pochwalam przemocy, ale naprawdę nie jestem w stanie winić Eleven i współczuć Angeli.

ocenił(a) serial na 8
Necto

Ludzie czasem dojrzewają i mają refleksje nad swoimi zachowaniami(zwłaszcza jeśli coś stanie na ich drodze, i doświadczą kryzysu). Jeden koleś z klasy, który mnie zwykł męczyć, z tego co wiem, jest dziś szefem firmy, w której wszyscy się go boją. Więc może tak być, że takie Angele idą przez życie z kompletnym brakiem świadomości, że robiły komuś krzywdę.

Tak w ogóle przeraża zupełny brak świadomości środowiska rówieśniczego, wręcz sadyzm. Ale jak się spojrzy na rodziny, na to jaki jest poziom nauczycieli i ich empatii, to wszystko ma sens. Rodzice i nauczyciele nie dbają o to, żeby dzieci wzrastały w poszanowaniu dla ich zainteresowań i potrzeb, a w jakimś chorym wyścigu szczurów po najlepsze oceny ze wszystkich przedmiotów. Jak odstajesz gdzieś, to jesteś karany. Nie lepsze rzeczy działy się w szkołach za moich czasów, co jest straszne. 

ocenił(a) serial na 7
sosen88

Wiesz co, to nie jest do końca tak, że dzieci/młodzież nie zdaje sobie sprawy z krzywd, jakie wyrządzają swoim ofiarom. Może nie zdają sobie sprawy ze skutków długoterminowych, na lata, ale doskonale wiedzą, że w chwili znęcania się nad ofiarą zadają jej ból, upokorzenie i robią to, bo mogą, chcą i mają w pewnym sensie przyzwolenie. Lwia część nauczycieli udaje, że nie widzi problemu, bo nie chcą się w to mieszać. Do rodziców to nie dociera albo dociera, ale poza reprymendą nie zrobią nic więcej. Mała część faktycznie sprawę pociągnie i doprowadzi do ukarania oprawców, ale nie oszukujmy się, to jest jakiś margines. Są jeszcze patologiczne rodziny, gdzie dziecko gnojone w domu próbuje stać się kimś ważnym/docenionym wynosząc przemoc z domu rodzinnego. Do tego oczywiście dodajmy wszystko to, co napisałeś wyżej. Takie rzeczy działy się w szkołach za czasów moich dziadków, rodziców, moich, dzieje się obecnie i będą dziać się w przyszłości.

Marne pocieszenie jest takie, że może jest więcej takich Angel, które dostały za swoje i wraz z tym ciosem może coś do ich dotarło.

ocenił(a) serial na 8
Necto

No właśnie nie.Takie rzeczy nie działy się za moich czasów.klasa trzymała się razem mimo grupek, a jak ktoś o gos nie lubił, to się umawiali po lekcjach na solo.Nie było tak, że wszyscy upokarzali jedną osobę.To przyszło razem z gimnazjami i amerykańskim stylem bycia i życia.

ocenił(a) serial na 7
nikita181

Jesteś w stanie potwierdzić, że za twoim czasów w absolutnie żadnej szkole w Polsce takich sytuacji nie było czy tylko w twojej klasie? Takie rzeczy działy się zawsze, po prostu nie było internetu, aby je rozpowszechniać na taką skalę jak dzisiaj, a twoja klasa była w miarę zgrana, to wszystko. To nie przyszło z gimnazjami i amerykańskim stylem życia, bo w każdym wieku i każdym kraju były kozły ofiarne, nad którymi się znęcano, niestety żadna nowość.

Nikt też nie mówi, że wszyscy dookoła upokarzali jedną osobę. Były grupy biernie, były grupy aktywne, były grupy, które próbowały reagować, do tej pory nic się nie zmieniło.

ocenił(a) serial na 8
nikita181

Gimnazjum było okropne. Rozwalanie klas, niepotrzebny stres. Ale już w podstawówce pamiętam przykre sytuacje, w których większość wyśmiewała się z kogoś, choć nie w tak perfidny i zaplanowany sposób jak tutaj z El.

nikita181

to zart?

ocenił(a) serial na 8
nikita181

Ja stałem kiedyś po dwóch stronach barykady. W podstawówce to ja się znęcałem, ale potem w liceum znęcano się nade mną. Można powiedzieć, że sprawiedliwości stało się zadość, ale z perspektywy czasu wiem, że to wszystko jest po prostu durne jak but. Nie ma to zupełnie sensu ani żadnego celu. Ot chwilowa rozrywka na cierpieniu innych. Żałuję wszystkiego co robiłem, ale to niestety do człowieka dociera gdy już ma swoje lata. Niestety.

ocenił(a) serial na 8
Necto

Fakt. To tak jak z biciem dzieci. Rodzic nie myśli, że niszczy psychikę dziecka, ale doskonale sobie zdaje sprawę z chwilowego bólu, który zadaje. Inaczej by nie bił.
Tak tutaj, ktoś wie, że zadaje ból. Po prostu oddaje to co dostał, dlatego nie myśli. To sposób skanalizowania swojej złości w innym miejscu, na kimś słabszym. Jeśli szkoły będą wrzucać wszystkich do klas, ale nie będą zwracały uwagi, że są prześladowcy i kozły ofiarne, to to dalej będzie się działo.

Pobierz aplikację Filmwebu!

Odkryj świat filmu w zasięgu Twojej ręki! Oglądaj, oceniaj i dziel się swoimi ulubionymi produkcjami z przyjaciółmi.
phones