To jeden z tych seriali, po których obejrzeniu unosisz się nad ziemią. Ted zaraża optymizmem i bije od niego dobro. Przede wszystkim dla osób, które szukają w życiu światełka nadziei, lecz kategorycznie odradzam twardo stąpającym- dla Was produkcja może okazać się naiwna. Choć kto wie czyje serduszko jest w stanie...
Po 9 odcinkach dałem 9. Dzisiaj obejrzałem ostatni i z czystym sumieniem daje 10. Już bardzo dawno tak nie żałowałem ze serial już się skończył. Plus jeszcze jeden punkcik za ostatnią scenę.
Tchnie takim ładunkiem pozytywnych emocji, że błogi banan nie schodził mi z twarzy, kiedy jednym ciągiem oglądałam dostępne odcinki. Jest tam jednak również miejsce na życiowe dramaty, relacje międzyludzkie w prawdziwym wydaniu. Odcinki nie są osobnymi historyjkami, jest ciągłość, która pozwala dostrzec głębie postaci,...
więcej1 sezon najlepszy, można przestać oglądać po tym, jak przylatuje potężny czarny, która nie chce się witać z białymi, kto tu jest rasistą?
...na ostatnim odcinku tego serialu, ten trąba.
Momentami kiczowy, momentami naiwny, ale stawia na nogi i przywraca wiarę w ludzkość.
Zajebiście się bawiłem przez każdy odcinek i nie wiem czy tylko ja miałem takie wrażenie, ale trener Ted momentami przypominał mi Jurgena Kloppa, te cechy osobowości, podejście do życia, czy wywiady z dziennikarzami no uderzające podobieństwo :D
Dodatkowy plus ode mnie, jako fana Liverpoolu za YNWA w ostatnim odcinku,...
Mimo że tematyka piłkarska tak naprawdę piłka jest tylko tłem. Podszedłem do tego serialu przez przypadek i... Utonołem jak kamień rzucony z pomostu. Świetny, mocno emocjonalny obraz naszych relacji i filozofii życia. Polecam każdemu.
Do samego końca miałem nadzieję, że Ted zostanie w USA i po prostu będzie trenować młodzież Richmond.
Końcówka 1 odcinka 4 sezonu jednak wskazuje na to, że nie... Myślę, że dużo lepszy byłby pomysł z juniorami. Z rozwojem Henry'ego jako piłkarza itd.
Trenowanie kobiet wydaje się być dosyć nudnym pomysłem i mało...
Niestety. Pierwszy odcinek tego sezonu dawał nadzieję na coś świetnego - genialne żarty, duża stawka i fajny pomysł z rywalizacją z West Hamem. Ale ten odcinek? Nie dość, że serial stracił swoje tempo przez wydłużenie epizodów, to w dodatku przez rozwleczenie historii w takich odcinkach. Nudny i w dodatku najgorszy...
Czy tylko mi Ted Lasso przypomina Neda Flandersa z serialu Simpsonowie? Wąsik, sweterek i przesadny optymizm...
Ciepły i zabawny. Pierwszy i drugi sezon super, pod koniec trzeciego pojawiają się wątki propagandowe - rasizm i uchodźcy oraz homoseksulizm, dlatego boję się o czwarty sezon czy nie poleci całkiem w tę stronę i twórcy nie postawią zupełnie na te tematy zamiast na ciekawą historię
Ten odcinek wynagrodził mi raczej słaby sezon 3. Było w nim wszystko za co pokochałam ten serial. Emocje sięgające zenitu, drapanie w gardle ze wzruszenia, humor, który sprawiał, że wybuchałam śmiechem i piękne przesłanie.
Rola Teda dobra, pierwszy sezon mi się podobał. Drugi sezon jest serialem dla nastolatek z hasłami o równości rasowej i płciowej, w dodatku tandetnie dodanymi
Rzadko trafia się produkcja, która potrafi w tak wyjątkowy sposób połączyć humor, ciepło i autentyczne emocje. "Ted Lasso" to nie tylko świetna komedia, ale przede wszystkim historia o dobroci, przyjaźni i wierze w ludzi. Jason Sudeikis w roli trenera, który zaraża optymizmem nawet w najtrudniejszych momentach,...
Człowiek ma wykupiony netflix, prime, disney, Player, viaplay, hbo max, canal+ online i .... nie ma gdzie obejrzeć tego serialu... dramat