Możecie mi powiedzieć dlaczego po pokonaniu gubernatora Rick i reszta grupy nie przenieśli się do
Woodbury? Zamiast zabierać tych wszystkich ludzi do więzienia mogli zabezpieczyć Woodbury i tam
zamieszkać. Warunki do życia dużo lepsze niż w ciasnym, ciemnym więzieniu.
Tyle, że gubernator spalił Woodbury po tym jak wszyscy przenieśli się do więzienia. Nikogo już tam nie było.
A sorki trochę źle zrozumiałem.. no może dlatego, że tam już mieli wszystko co potrzeba poza tym plusem było to, że Gubernator nie znał więzienia więc teoretycznie trudniej mu było tam się dostać, a Woodbury znał od podszewki, każdy słaby punkt, każde miejsce więc woleli pewnie nie ryzykować. Przynajmniej ja tak to rozumiem.
Może i w Woodbury były lepsze warunki, ale to więzienie było lepiej chronione. Siatki, grube mury, wieże strażnicze.
Dokładnie.Wolę więzienie z murami i siatkami,wieżyczkami obserwacyjnymi niż "zabite dechami" (dosłownie) miasto gdzie przez jakąś dziurę może wejść jakiś martwy przyjaciel.W dodatku dobrze zaczynali rozbudowywać więzienie (brama wjazdowa,cmentarz czy ogródek a nawet chlew był).Z czasem mogliby zdobywać tereny "poza siatką".Oczywiście nie twierdzę że Woodbury też nie było dobrą miejscówką lecz po kontaktach z człowiekiem pokroju Gubernator wolę uważać i przebywać w miejscu bardziej bezpiecznym.
Czekamy na kolejne odcinki :)