I jeszcze ten Woodall z tą swoją plebejską „urodą” i grą, dopełniającymi pretensjonalny, infantylny scenariusz. Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby wyłożyć pieniądze na produkcję takiego gniota.
Hollywood odkąd ruski trump wysłał tam ruskiego gibsona schodzi na ruski szit. Jeśli Netflix zamierza iść w ocieplanie ruskich orków to niech się buja.
Główna bohaterka ma smaka na zamulonego kolegę? Różne są zboczenia... Rachel w tym serialu to wulkan który zaraz eksploduje? Choć osobiście sto razy bardziej podoba mi się żona od tego zamulonego... A tak po za tym związki, życie i relacje...