Już sam punkt odniesienia do całości fabuły, czyli fruwający zamek i śmierć trójki dzieci jest żałosny. Gdyby chociaż wykorzystano tajfun lub inną anomalię pogodową. Poza tym, nazywanie mordercą dzieci człowieka, który nie przewidział pogody, to kolejny absurd. Jak można każdy przypadek losowy przypisywać konkretnej...
więcejSezon 1 oglądałam jakiś rok temu i skoro wrzucili 2 to stwierdziłam, że na tyle nie pamiętam jak to szło, że chyba przypomnę bo i tak mam sporo prasowania.
Już sam pomysł z wypadkiem, gdzie jeden nie wbity kołek powoduje przy nagłym porywie wiatru cały dmuchany zamek z czwórką dzieci jest dość zaskakujący. Ale dalej...