Po obejrzeniu wszystkich odcinków, zauważyłem jedną wadę która nie raz toczyła mi "pianę z pyska".
Według programu, brytyjska motoryzacja jest po prostu doskonała.
Mój to Clarkson na temat Stiga, niestety nie pamiętam który odcinek:
"Samochód ten przetestuje nasz kierowca. Mówią o nim, że w swoim portfelu nosi zdjęcie portfela. My wiemy o nim tylko, że nazywa się Stig." :)
Uwielbiam tą serię i często do niej wracam, a do "oglądania w tle" przyjemniejsza jest wersja z lektorem na której nie muszę się w żaden sposób skupiać.
Ale jak słyszę to tłumaczenie na polski to mnie czasem trafia, i mam ochotę znaleźć tego gamonia który wziął się za tłumaczenie nie mając pojęcia o motoryzacji... E...
6 lat temu 4 razy bezskutecznie probowalem dodac ten program do filmwebu co bylo dziwne ale widze moderatorzy i inne ssaki wysoko polozone zmienily zdanie ot tak sobie. Paranoja!!!
dla innych stacji telewizyjnych obejrzałem wszystkie odcinki 22 serii i myślę osobiście że Clarksson jest genialny - to prawdziwy znawca samochodów. Trójka prezenterów dobrała się znakomicie.
Moi drodzy, gdzie można obejrzeć od początku całą serię? Zazwyczaj nie miałam problemu ze znalezieniem odcinków (potrzebuje z lektorem pl), a teraz nigdzie nie mogę znaleźć całej serii? Ktoś, coś?
Używane samochody, dzikie trasy, mieli lepsze przygody niż niektórzy podróżnicy. Ogólnie robili z tymi samochodami czasem takie rzeczy, że nigdy bym nie pomyślał, że da się takie coś zrobić. Szkoda, że ich wywalili, aczkolwiek za te przygody, które przeżywałem za młodu razem z Mayem, Hammondem i Clarksonem będę ich...
Na tym właśnie polega fenomen tego programu że nie trzeba wcale być maniakiem motoryzacji aby kochać ten program, lubię prowadzić i ogólnie motoryzacje ale żaden ze mnie fan motoryzacji nie jest to moje hobby i ogólnie wszystkie inne programy o samochodach mnie raczej nudzą, zwłaszcza te polskie. Natomiast TG ma w...
Nie przetrwały próby czasu... dowodem jest to, że brytyjska motoryzacja już nie istnieje. Sam program bawił co na najwyżej ludzi którzy lubią stanDUP. Rozrywka dla tłuszczy sponsorowana przez producentów samochodowych czyli obiektywizm w recenzjach został wywalony przez okno.
Pozostałe sezony (nie licząc pierwszego z Jasonem Dawem) to nie TG. A już na pewno nie z Chrisem Evansem, którego los już samym wyglądem pokarał. Może gdyby nazwać inaczej program z LeBlankiem, to wtedy by się to inaczej oglądało, kto wie. Chociaż teraz zmasakrowali kolejną markę, czyli The Grand Tour.
Odkąd w 27 sezonie skład prowadzących ustabilizował się w postaci Chrisa Harrisa, Freddiego Flintoffa i Paddy'ego McGuinnessa, program ogląda mi się równie dobrze, co stary Top Gear z Clarksonem, Hammondem i Mayem.
Owszem, pierwsze sezony po wyrzuceniu Clarksona, to była pomyłka (Chris Evans - porażka na całej...