BioShock Infinite

2013
8,4 9 405
ocen społeczności
8,4 10 1 9405
2 261
chce zagrać
powrót do forum gry BioShock Infinite
  • forest122 ocenił(a) tę grę na: 7

    Po dłuższym zastanowieniu i przeanalizowaniu wszystkich trzech części mogę stwierdzić, że Bioshock infinite nie sprostał oczekiwaniom. Z pewnością nie jest warta swojej ceny, ale jeśli cena spadnie do około 50 dych to można się pokusić. Bioshock infinite to tylko prosta strzelanina przywodząca na myśl Painkillera. Przeciwnicy mają zerową inteligencję, a poszczególne etapy przypominają tylko areny walki.

  • Kenavru ocenił(a) tę grę na: 9

    forest122 podchodzisz do tematu ze złej strony. Bio3 to przygodówka z elementami FPS(zręcznościowymi?) - na które nie kładzie większego nacisku (po śmierci respimy sie kawalek dalej, walka sie nie resetuje, dostajemy extra ammo, nie ma savewów) . Gdyby oceniać tą grę jak rasowego FPS bez ciekawej fabuły to wypadłaby bardzo kiepsko.

  • forest122 ocenił(a) tę grę na: 7

    Kenavru Ja mam mieszane odczucia po tym jak doskonałe były poprzednie dwie części. Owszem wszystko wygląda idealnie graficznie jest fajna bohaterk, która ma bardzo ludzkie odruchy i dobrą mimikę twarzy, ale nie jest już tak mrocznie jak było kiedyś, kiedy zobaczyłem, że będę mysiał walczyć z duchem czar prysł. Bioshock Infinite to ewidentny brak pomysłów. Co za oszołom wpadł na to, że trzeba będzie strzelać do niematerialnej istoty materialnymi kulami. O ile pamiętam to takich kretynizmów nie było w poprzednich częściach. No i sam przyznasz, że przeciwnicy to debile.

  • Kenavru ocenił(a) tę grę na: 9

    forest122 jak przystało na mięso armatnie ;p Co do ducha - też nie sądziłem na początku że broń konwencjonalna będzie na nią działać ... że tylko wigory ... ale zatłukłem z RPG :> jeszcze po mojej śmierci przeciwnicy ładnie gromadzili się w "kupe" i próbowali wejść w ściane :> Takich idiotyzmów jest masa - dlatego jako FPS oceniłbym na 4/10. Jednak klimat chwilami - jak np. w "teatrze", świetne utwory klasyczne i dopieszczone sceny ... mniam :) Wszelkie Syberie mogą się schować.

  • Joleke22 ocenił(a) tę grę na: 9

    forest122 FACEPALM

  • dziki_wonrz ocenił(a) tę grę na: 7

    forest122 Gdy grałem w Infinite drugi raz, to automatycznie się z tobą nie zgadzałem, bo i w sumie kilka(naście?) nowych wątków odkryłem, poznałem lepiej wigory i możliwości ich łączenia w kombosy... ale potem odpaliłem Bio1 i kurczę, już na pierwszym poziomie, fabuły jest zwyczajnie więcej, a Rapture, mimo iż wymarłe, to jest bardziej żywe niż Columbia ze stojącymi w miejscu po wypowiedzeniu jednej kwestii statystami. Brakuje też elementu rozpoznania i przejęcia terenu (zhakowanie apteczek i kamer, rozstawianie min i dystrakcji z Bio2). Historia też z deczka zalatuje Eleanor i Deltą, choć w moim odczuciu ratowała się z nawiązką przemyśleniami co do natury boga i fizyki kwantowej. Gra była na tyle mądra, bym żadnej z tych, hm, regresji, grając za pierwszym razem nie odczuł i dał się porwać, więc nie żałuję niczego, ale już na chłodno, to trudno mi nie mieć mieszanych uczuć. Daje nadzieję na przyszłość jednak to, że gra się nieźle sprzedaje i że wśród głupotek i poganiaczy w stylu Crysisa, Kała z Doopy, czy ostatniego Tomb Raidera, jest miejsce na coś bardziej wyważonego.

  • forest122 ocenił(a) tę grę na: 7

    dziki_wonrz Co to jest Kała z Doopy :)

  • dziki_wonrz ocenił(a) tę grę na: 7

    forest122 http://www.earlstees.com/shop/catalog/images//650/650_COD-Br...

    Powinno wyjaśnić :)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) tę grę na: 7

    forest122 to tak naprawde nie jest duch w sensie niematerjalna powloka zmarlej osoby. poprostu jej stan kwantowy byl niekreslony, bo zostala zawieszkona w superpozycji, beda jednoczesnie zywa i martwa, soba i prawdopodobienstwem siebie. nie jestem ekspertem, ale mysle ze kule sa wystarczajace, zeby jakos jej stan usrednic

  • forest122 Ohh jak ja się męczyłem z tym duchem, drugi raz trzeba było obiegać kilometrami całą to dzielnice w tą i z powrotem x razy, a sam duch był zupełnie nieciekawy, za to wnerwiający. Chyba najgorszy moment w grze.

  • gongal ocenił(a) tę grę na: 7

    forest122 Za dużo postawili na art style i zabrakło środków na sensowny gameplay. Gra wygląda jak Serious Sam z fabułą (dość ciekawą i intrygującą dodam). Ciągłe te same walki wałkowane przez 10 godzin. Mało urozmaiceń. Liczyłem bardziej na coś w rodzaju System Shocka, czy choćby pierwszego Bioshocka. Teraz dostalismy 2 godziny gameplayu upchanego miliardem okropnych potyczek.

  • forest122 ocenił(a) tę grę na: 7

    gongal Zgadza się każda walka wygląda tak samo i jest tak samo nuudna, podczas gdy w Bioshock 2 pojedynki z BD to było niezapomniane przeżycie.

  • MrocznyZiutek ocenił(a) tę grę na: 5

    forest122 Painkiller z rozbudowaną fabułą ? Nie dziękuję.

    Gra straciła zęby.

    Gdybym nie grał w poprzednie części to może lepiej bym tą grę ocenił.

    Wieje nudą.

    3/10

  • Abatoniki ocenił(a) tę grę na: 10

    MrocznyZiutek Troll

  • dziki_wonrz ocenił(a) tę grę na: 7

    gongal Akurat "stawianie na art style" to zabieg raczej oszczędzający finanse, bo można iść na wiele ustępstw, dążenie do fotorealizmu jest o wiele bardziej czasochłonne, jeśli chce się uniknąć efektu uncanny valley, a na dłuższą metę bezsensowne, bo za półtora roku będzie grafa przestarzała. Pierwszy Bioshock też jest mocno stylizowany i właśnie dzięki temu do dzisiaj robi wrażenie.
    Tutaj faktycznie pomysłów na gameplay brakuje. Jedyny level, który trzymał poziom poprzednich gier, to ten, w którym tropimy "ducha".

  • użytkownik usunięty ocenił(a) tę grę na: 7

    dziki_wonrz jaki zabieg, to jest stampunk, wiec zbyt realistycznie nie moze byc

  • dziki_wonrz ocenił(a) tę grę na: 7

    Polecam uważne czytanie, bo maturę ciężko zdać będzie :)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) tę grę na: 7

    dziki_wonrz no no, ale z ta matura to suchar dnia

  • gongal Zgadzam się w 100%, na początku mieli zamysły na bardziej stonowane kolory i sterylne arty, ale zobaczyli jakie w tamtym czasie odnosiły sukcesy gry podkoloryzowane typu Dishonored, Borderlands, Dead Island i poszli w ten sam koncept.
    Tyle, że w Bioshocku, nie mogło się to udać. Oni nie byli w stanie zrobić nie mrocznego, a dobrego Bioshocka. Szkoda.

  • jantar20123 ocenił(a) tę grę na: 10

    forest122 IMO jest warta ja wkrótce przejdę ją 3 raz. 2 aby odkryć w końcu wszystkie ukryte znajdźki i audio dzienniki oraz pobawić się innymi wigorami, na które wcześniej zabrakło kasy. Na pewno lepsza fabularnie od Bio2. Szkoda że mnie złożona gameplayowo, ale nadrabiająca to innym i świeżym klimatem oraz designem.