Inside

2016
8,3 2 187
ocen
8,3 10 2187
678
chce zagrać
{"type":"film","id":745054,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/videogame/Inside-2016-745054/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum gry Inside
  • beezqp ocenił(a) tę grę na: 10

    ... to ta, że cała gra jest metaforą zaprojektowanego społeczeństwa, gdzie każda forma kreowania własnej indywidualności i "wolności" - jest w gruncie rzeczy przez kogoś innego przewidziana i zaplanowana. Aby dojść do takiej interpretacji, musiałem poczytać sporo w internecie o niuansach i sekretach w tej grze, na które przy pierwszym przejściu nie zwraca się uwagi, stąd trochę tu będzie spoilerów...

    Przede wszystkim, nieprzypadkowe jest to, że nasza postać jest dzieckiem - co symbolizuje niewinność i "czystość umysłu" - która swoją tożsamość musi budować po rzuceniu w brutalny, nieprzyjazny świat dorosłych. Tam posiadające własną wolę dziecko, nieposłuszne starszym, jest intruzem, które należy tej woli pozbawić. O tym, że właśnie o pozbawienie autonomii umysłu tu chodzi, najlepiej świadczy rozdział, w którym wpadamy do szeregu "zombie" - i dopóki pod przymusem zachowujemy się jak one (czyli tak, jak "architekci" tego przedsięwzięcia sobie zaplanowali) to nie dostaniemy harpunem w łeb. To właśnie w tej "fabryce", która w tej grze symbolizuje cywilizację, produkuje się i wykorzystuje klony, ku uciesze garstki wybranych. Tak jak w życiu, gdzie dla każdego człowieka istnieje plan - edukacja, praca, system. A ci, którzy się mu sprzeciwiają, są wyrzucani poza margines, nierozumiani.

    Bohater, którym sterujemy, wydaje się dążyć do tego, żeby ten proceder ukrócić - bunt, ucieczka i podstępne wnikanie do wnętrza tej maszyny, z przekonaniem, że zachowuje własną tożsamość, trwają prawie do samego końca. Wreszcie, niejednokrotnie przy pomocy (wykorzystaniu?) innych "uciśnionych" udaje mu się przedostać do "mózgu" całego systemu - złączyć z nim, przejąć nad nim kontrolę, dokonać destrukcji wszystkiego na swojej drodze i uciec - uciec z fabryki przetwórstwa mięcha armatniego na spokojny brzeg jeziora, gdzie dokonuje swojego żywota jako bohater dla "większego dobra" - ale czy aby na pewno? Czy aby tego dokonać, nie zatracił właśnie swojej tożsamości? Czy zyskał na tym wolność?

    I w tym momencie pomoc w dalszej interpretacji dają małe szczegóły i sekrety... Podczas ostatniej ucieczki, "twór" w który wstąpiliśmy w jednym miejscu fabryki mija mapę - która wskazuje dokładnie to oświetlone ciepłym światłem miejsce, na którym lądujemy na końcu gry. Przypadek? A może cała nasza ucieczka była od początku zaplanowana przez "architektów" tego przedsięwzięcia? Gra wydaje się sugerować w wielu miejscach, że dojście chłopca do "mózgu" to tak naprawdę część tego wielkiego eksperymentu, stan ostateczny, o który zawsze w tej wielkiej fabryce chodziło. O wzięcie niezależnej jednostki, przekonanej o swojej wolności, i przy stworzeniu jej iluzji walki z systemem, wchłonięcie jej do tego systemu. Nie bez przyczyny po przejściu gry, ten ustawiony eksperyment zaczyna się od nowa - z kolejną nieświadomą jednostką, przekonaną o walce z tym wrogim światem.

    I tu w tym wszystkim swoje miejsce zaczyna mieć alternatywne zakończenie, odblokowane po odnalezieniu wszystkich sekretnych "kul energetycznych". W zasadzie, zaryzykowałbym stwierdzenie, że to o te kule właśnie w tej całej rozgrywce chodzi - i rozpoczyna się ona od nowa właśnie dlatego, żebyśmy te wszystkie kule w końcu za którąś z rządu iteracją znaleźli. Co kule mają symbolizować - ciężko to nazwać. Wiedzę? Bogactwo? Męstwo? Charakterystyczne dla nich jest to, że są trudno dostępne i pozornie zbędne do zakończenia. W grze, odnalezienie wszystkich kul zasila specjalne pomieszczenie niedaleko końca gry, gdzie z kolei możemy odblokować ukryty bunkier. Ten można znaleźć (w kolejnej iteracji rozgrywki... co znów udowadnia "cykliczność" tego świata) jeszcze na zewnątrz tej piorącej mózgi fabryki, ukryty pod ziemią na polu kukurydzy. Kto zrobił ten bunkier, jakie miał intencje, jak ukrył kule energetyczne - to zapewne materiał na niejedną teorię. W każdym razie, w bunkrze znajduje się wtyczka, po wyciągnięciu której - wszystko gaśnie. System zostaje zatrzymany. Jednak nasz bohater przypłaca to życiem. Jak można się w tym momencie domyślić - od samego początku był przez ten system zasilany, kontrolowany, pchany ku znanemu, zaplanowanemu rozwiązaniu, był tylko częścią tej wielkiej machiny. Jak to rozumieć? Cóż, dla mnie konkluzja gry jest taka - nasz system, świat, cywilizacja to zaplanowany twór, gdzie każdy ma swoje miejsce - są ci, co pociągają za sznurki, ci, co im w tym pomagają, i ogromna większość, która jest przez to wszystko nieświadomie kontrolowana. Bunt, opór, próba zachowania własnego ja - i tak prędzej czy później wepchną nas do naszego przeznaczenia, jakim jest bycie trybikiem tej kontrolującej innych maszyny. Ale tak, jak system nie może istnieć bez wykorzystywania poszczególnych jednostek, tak i ostatecznie okazuje się, że po wyłączeniu, zniszczeniu systemu - przestaje też istnieć jednostka, której całym sensem istnienia było wyłącznie bycie częścią systemu...

  • _Garret_Reza_ ocenił(a) tę grę na: 8

    beezqp Raczej dopasowywanie gry do tego, co chcesz powiedzieć, niż interpretacja.

  • beezqp A ja uważam, że genialnie to zinterpretowałeś. Na końcu gry czekałam wręcz, aż zmieni się moja '' bezkształtna masa'' w jeden z głazów. Na znak tego, że wielu próbowało, ale ciężko obalić system. Gra klimatyczna, parę godzin psychodeli. Polecam. I puszczać sobie głośno, bo muza piękna i nastrojowa.

  • kamil950 ocenił(a) tę grę na: 8

    beezqp W grze jest ukryty (zaszyfrowany) wiersz "pity this busy monster,manunkind" od autora - E. E. Cummings. Można też znaleźć interpretacje tego wiersza w Internecie i nawet pasują do gry.