Metro: Last Light

2013
8,1 6 171
ocen
8,1 10 6171
1 450
chce zagrać
{"type":"film","id":614511,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/videogame/Metro%3A+Last+Light-2013-614511/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum gry Metro: Last Light
  • lauriii092 ocenił(a) tę grę na: 8

    gra jest świetna, aczkolwiek do łatwych nie należy, miałam trudności w przejściu tej gry, no ale się udało, kilka wku*wień się zdarzyło... no ale... to taka gra, heh ;) ale ogólnie gra ma zajebistą grafikę i jest naprawdę ciekawie i świetnie zrobiona, kocham serię Metro, ale raczej nie mam jak na razie zamiaru kupić "Metro 2033" l. "Metro Redux"

  • ParkerLouis ocenił(a) tę grę na: 10

    lauriii092 Nawet skrypty w tej grze były strasznie klimatyczne a kiedy wychodziło się na powierzchnię to już po sekundzie dało się wyczuć że człowiek jest tutaj niczym i nie ma szans przeżyć dłużej, takiego "surowego" postapo to jeszcze chyba w grach nie było do tego łapiąca za serce historia, piękna grafika z muzyką...nigdy nie przepadałem za Call of Duty i tym podobnymi strzelankami ale po przejściu Metro mam jeszcze mniejszą ochotę po nie sięgać - przynajmniej jeśli chodzi o tryb single player, tak mało jest FPS'ów z naprawdę ciekawą i dojrzałą fabułą.

  • ParkerLouis Serio ? Grałem w Metro Redux na XO i jakoś szczególnie na poziom trudności nie narzekałem.
    Owszem zdażały się momenty kiedy nie raz po 3-4 razy próbowałem przejść danego przeciwnika, ale głównie brałem nogi za pas i uciekałem (Biblioteka etc.) i taka strategia działała bez zarzutu.
    Nawet te etapy skradankowe nie sprawiały problemu, zwykle dwóch-trzech można zabić zaraz na początku, następnych dwóch rzutem nożem i a kilku "ocalałych" na karmić ołowiem.
    Jeszcze pod koniec gra staje się coraz łatwiejsza, dostajemy noktowizor, możliwości spoglądania przez ścisny, stać nas na tłumiki do broni etc. (Snajperka z tłumikiem i gra przechodzi się sama).
    Last Light ukończyłem w jeden dzień na Trudnym Spartanie, ogólnie cały pakiet w 20 godz. co i tak jak na FPS jest wynikiem b.dobrym.

    Co do fabuły nie trawie bohaterów - "niemów" przeszkadzają mi strasznie i Artiom niestety nie przypadł mi do gustu.
    Żadna postać nie jest wyrazista, nie zapada w pamięć, wydaje mi się że najpierw należy dokładnie i ze szczegółami lrzeczytać kilka książek aby dobrze wsiąknąć w świat gry (a to spory minus).
    Fabuła jak najbardziej okej, klimat na 5+, muzyka fenomenalna, projekt poziom na ogromny + pomimo że to Metro cały czas poziomy są różnorodne i nie jest to kopiuj-wklej (co jak na studio z ograniczonym budżetem jest wielkim WOW), grafiki nie oceniam zwykle w grach bo są od niej rzeczy ważniejsze no ale tutaj na prawdę przy Zremasterowanej edycji grafika jest bardzo dopieszczona, a przy tym gra niewiele waży (12.5 GB za dwie gry w porze gdzie jedno Call of Duty zajmuje 50 gb ). Dwupakowi daje 9, ale same Metro Last Light mniej mi się porobało od 2033 dlatego mocne 8/10.
    Jeden z lepszych FPS ostatnich lat.

  • ParkerLouis ocenił(a) tę grę na: 10

    XXXD Nie mówię o poziomie trudności tylko po prostu o bardzo surowo przedstawionym świecie...pewnym zaszczuciu, wszystko na powierzchni na Ciebie poluje (gdyby nawet nie było promieniowania to i tak nikt z rodzinką na górę by się nie przeniósł bo to bestie w pełni rządzą światem i to bardzo mocno było widać, zmutowało przecież wszystko od niedźwiedzi po krewetki), nie jest tak jak w normalnym świecie (ewentualnie jedynie zniszczonym) czy nawet nie tak jak w post-apokaliptycznym świecie Fallout'a gdzie to wszystko nie było takie bardzo nieprzyjazne i założę się że w tym nowym który niedawno zapowiedziano też tego nie będzie mimo że Fallout wymiata innymi, własnymi cechami i klimatem. Jeśli chodzi o bohaterów to Artem mógłby coś czasem powiedzieć ale np Chan - akcje z tym kolesiem były najlepsze, często tajemnicze i paranormalne...nie mówiąc o kozaku-rybaku w łódce i jego laskach dynamitu...gdyby to był film to czepiałbym się bardziej różnych bohaterów ale w grze mi jak najbardziej wystarczą takie charaktery.

  • ParkerLouis Z tym Chanem to totalne nieporozumienie.
    Bodaj po najbardziej emocjonującym momencie w grze, gdzie mało mózg mi nie wyparował z wrażenia i gdzie co 3 minuty zadawałem sobie pytanie "Co dalej ?" dostajemy etap gdzie idziemy na zadupie żeby umyć się w skażonej wodzie w kanale ściekowym (!!!) i doznać jakieś dziwnej wizji którą i tak dziadek nam musi wyjaśnić (!!!) po czym w skrócie w tej wizji chodziło o to samo o co dziadek nam przez pół gry przy każdym spotkaniu wspominał -_-
    Wybacz małą niespójność ale chcę zaoszczędzić spojerów ale myśle że wiesz o którym momencie mówie ;)

  • drill90 ocenił(a) tę grę na: 9

    lauriii092 Skończyłem wczoraj "Last Light" w wersji "Redux". Powiem tak - niezaprzeczalnie klimat wciąż wciska w fotel, poprawiona grafika jest obłędna, a tryb survivalowy to siła tej gry. Fabularnie może jest i gorzej (Tym razem Glukhovsky pisze książkę na podstawie gry, a nie na odwrót), ale ta nadrabia ten fakt niesamowitą ilością akcji. W "Metrze 2033" (zarówno w książce, jak i w grze) nie wiedzieliśmy, kim są czarni i szliśmy w nieznane. Ciemne tunele, anomalie, wszędobylskie potwory, rzesza, bandyci, strzelaniny, skradanie czy walka na powierzchni budowały klimat osaczenia. W "Metrze Last Light" to wszystko znamy, stąd gracz nie niepokoi się, bo wie co może na niego czekać za zaułkiem. Twórcy doskonale wiedzieli o tym, dlatego postawili na bardziej akcyjny ton tej części gry. Skradanie się, unikanie światła, gaszenie lamp i bieganie od zaułka do zaułka na powierzchni to stałe elementy "Last Lighta". Zaś zakończenie "C'est la vie" pomimo tego, że jest tym "złym finałem", ma więcej patosu i polotu niż "good ending" i naprawdę jest kapitalnym zwieńczeniem skądinąd genialnej gry. Jedyną wadą odsłony "Last Light Redux" jest troszeczkę niedopracowana optymalizacja linuksowego portu pod sam koniec (od momentu walki z Pawłem i samego finału gry). Zdarzało się, że komputer po prostu nie wyrabiał i pod wpływem sporej ilości postaci na ekranie (i przegrzewającej się grafiki w laptopie) się wyłączał (co nie miało miejsca w wersji "2033 Redux" i we wcześniejszych etapach "Last Lighta", pomimo tego, że to ta sama wersja engine'u graficznego). Na windowsowej wersji trybiło wszystko bezproblemowo.

    Co tu dużo gadać - całe "Metro Redux" to jeden z najlepszych pakietów gier, w jaki było mi dane zagrać. "Metro 2033: Redux" to świetny i wymagający survivalowy shooter, zaś "Last Light" to mocarna gra akcji. Obie części oceniam bardzo wysoko i czekam na kolejną książkę z głównego cyklu (jakoś nie zagłębiałem się w inne powieści z projektu "Uniwersum Metro 2033"). W międzyczasie poprzechodzę sobie dodatkowe DLC :)

  • dyziorro ocenił(a) tę grę na: 8

    lauriii092 Zgadzam się, że gra nie przechodzi się sama i wymaga niejakiego skila oraz cierpliwości. Paradoksalnie pod koniec jest łatwiej. Klimat, klimat, klimat, poczucie zaszczucia, muza, historia, możliwość dialogów po rosyjsku i polskich napisów....dlaczego więc 8/10 a nie 10/10. Mroczne, ciemne plansze mnie trochę zmęczyły...wiem to świat Metro i nie mogło być inaczej, ale bardzo się ucieszyłem gdy gra dobiegła końca. Teraz nadejdzie czas na dodatki, lecz muszę trochę odsapnąć przy czymś weselszym i bardziej relaksującym.

  • returner ocenił(a) tę grę na: 8

    lauriii092 Pierwsza część "Metro 2033" z 2010 była bardziej wymagająca. Ale obie są krótkie na ok 9-10 godz.
    Polecam wersje "Metro 2033 Redux" zremasterowaną w 2014 na silniku 2 części.