Femme Fatale (2002)

pressbook

O bohaterach

O Laurze mówią...

Brian De Palma

Laura to urodzona manipulatorka. Jej niesamowita zdolność do zmiany stylu bycia, tożsamości uzupełnia jej fascynująca aurę. Usidla nas, kiedy próbujemy dociec jej prawdziwych intencji, urzeka swoim czarem i erotyzmem. Z własnej woli poddalibyśmy się jej, gdyby nawet oznaczało to śmierć. "Femme fatale" to film bardzo wizualny - jest w nim tylko kilka scen, które zawierają kluczowe dla zrozumienia fabuły dialogi, zminimalizowane też zostały jakiekolwiek wyjaśnienia akcji. W całej fabule zawartych jest tysiące małych podpowiedzi do rozwikłania całej tajemnicy, które wiodą nas do pewnego rozwiązania. Kiedy jednak dowiadujemy się, o co naprawdę chodziło, wiemy już, że daliśmy się oszukać. To samo dzieje się z bohaterami filmu i z Nicolasem - okazuję się, że dali się złapać w pułapkę. Kiedy w końcu dowiadują się, co też Laura naprawdę knuje, jest już za późno, by cokolwiek zmienić. To tak jak z nadjeżdżającym znienacka pociągiem - zanim się zorientujesz, że jedzie, już leżysz pod jego kołami.

Rebecca Romijn-Stamos

Laura to ladacznica. Używa swojej urody i seksapilu jako broni w celu zdobycia tego, czego chce.

Laura to wcielenie zła - ona o tym wie i nie ma co do tego żadnych skrupułów. Jej działania podyktowane są egoistycznymi pobudkami i muszę przyznać, że całkiem mi się to w niej podobało. To urodzona aktorka, używająca swojego talentu do improwizacji i do podźwignięcia się z każdych tarapatów.

Laura znakomicie zna samą siebie i wie, co robi. Musi być silna i skupiona na wszystkich tożsamościach, których używa. Potrafiłam to wydobyć z jej postaci, bo tak jak ona, także dobrze znam samą siebie.



O Nicolasie mówią...

Antonio Banderas

Kim jest Nicolas? Fantastą, profesjonalnym skandalistą, jak większość bohaterów filmów Briana De Palmy. Jest uosobieniem charakteru i wszelkich obaw Laury. Jej oczami widzimy go jako niebezpieczne indywiduum ubrane na czarno, cały czas śledzące ją i usiłujące dociec, kim naprawdę jest.

Brian De Palma

Kino opiera się na wizualizacjach, jest sztuką wojerystyczną, która śledzi ludzi, którzy z kolei śledzą się nawzajem. Nicolas to były paparazzi, który teraz jest artystą, zajmującym się fotograficznym montażem. Kiedy robi zdjęcie Laurze/Lily dla jednego z większych brukowców, tym samym naraża jej życie. Czuje się za to winny, co jeszcze bardziej czyni go podatnym na zranienie ze strony naszej femme fatale. W pewnym sensie poprzez zrobienie tego zdjęcia ściąga na siebie swój własny koniec i oczywiście Laura jak najbardziej wykorzystuje tę sytuację.

Jest takie znane powiedzenie Orsona Wellesa: "To, co próbujemy robić, to zamknąć błyskawicę w butelce". Zasadniczo jest to właśnie to, co próbują zrobić wszyscy reżyserzy: dokładać wszelkich starań do stworzenia czegoś perfekcyjnego i robić wszystko, co możliwe, by powalić widownię. Nigdy jednak nie wiemy, czy i kiedy magia zadziała.

Nicolas był wykonawcą niezwykłych fotograficznych puzzli na skwerze w Belleville, gdzie kręcono ostatnie sceny filmu. Przez lata szukał końcowego kawałka, by wreszcie zakończyć swoje dzieło. Ten pomysł zaczerpnąłem z fotomontażu Davida Hockneya, który wykonał niezliczoną ilość polaroidowych zdjęć paryskiego skweru z różnych ujęć i o różnych porach dnia a potem użył ich do zrobienia kolażu. W Paryżu artyści malowali te same budynki i mosty w różnym świetle przez lata. To samo właśnie robi Nicolas

O castingu
O przygotowaniach
O pracy na planie
Urok Paryża - o lokalizacji zdjęć
O kostiumach
Aktorzy o filmie
Wywiady z twórcami
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię