Prawdziwa historia

The World's Fastest Indian

2005 2 godz. 7 min.
7,8 41 795
ocen
7,8 10 1 41795
23 016
chce zobaczyć
{"rate":6.0,"count":2}

KRÓTKO O FILMIE

Pełna humoru i poruszająca historia człowieka, który miał odwagę spełnić swoje niezwykłe marzenie.

Główna rola w filmie jest podsumowaniem całokształtu twórczości Anthony'ego Hopkinsa, za którą w styczniu 2006 został uhonorowany Złotym Globem. Film wyreżyserowany przez Rogera Donaldsona ("Gatunek", "Bez wyjścia"), nawiązuje do najlepszej klasyki kina drogi ("Prosta historia"). W filmie występują także Richard Farnsworth ("Prosta historia"), Jessica Cauffiel ("Legalna blondynka"), Campbell Cooley ("Granice wytrzymałości").

Burt Munro (Anthony Hopkins) wyrusza w wymarzoną podróż. Chce spełnić swoje największe marzenie: wystartować w zawodach na legendarnym torze Bonneville w USA i ustanowić rekord świata w prędkości na udoskonalonym przez siebie motocyklu Indian Scout. Ekscytująca, pełna humoru i przygód droga na miejsce wyścigu będzie dla Burta podróżą życia.

"To najlepsza rola, jaką w życiu zagrałem".
Anthony Hopkins dla Variety

PRASA O FILMIE

"Kalejdoskop fascynujących postaci, pełne wzruszeń i humoru sytuacje oraz klimat, który można porównać do 'Bezdroży'."
Hollywood Reporter


"Wspaniałe poczucie humoru. Oszałamiające zdjęcia. Genialna rola Anthony'ego Hopkinsa."
Screen International


"Poruszająca historia człowieka, który miał odwagę spełnić swoje marzenie."
L.A. Times


"Film o człowieku, który na zawsze pozostał młodym, bo nigdy nie opuścił swoich ideałów."
Spirituality and Health

STRESZCZENIE

Nowozelandczyk Munro przez całe życie udoskonalał swój zabytkowy motocykl Indian Twin Scout, aby wreszcie pojawić się na słynnych zawodach motocyklowych w Bonneville Salt Flats w stanie Utah. Choć nikt w niego nie wierzył, Munro ustanowił na nich nowy rekord świata w prędkości, spełniając w ten sposób swoje życiowe marzenie.

Do tej pory nikt nie pobił ustanowionego przez Burta Munro w 1967 rekordu, a jego legenda trwa do dzisiaj.

O PRODUKCJI

Burt Munro był kwintesencją Nowozelandczyka. Urodzony i wychowany w Invercargill w Nowej Zelandii, od dziecka marzył o pobiciu rekordu świata w prędkości na swoim zabytkowym motocyklu Indian Twin Scout z 1920 roku.

Reżyser Roger Donaldson (twórca m.in. Rekruta, Trzynastu dni, Góry Dantego, Gatunku, Ucieczki gangstera, Białych piasków, Sprzedawcy Cadillaków, Koktajlu, Bez wyjścia, Buntu na Bounty oraz Smash Palace), który również dorastał w Australii i Nowej Zelandii, to typowy chłopak z sąsiedztwa, obecnie całkiem zadomowiony w Hollywood.

Anthony Hopkins to jeden z najlepszych aktorów współczesnego kina. Pierwszy raz współpracował z Donaldsonem 20 lat temu. Zagrał wtedy jedną z głównych ról w Buncie na "Bounty", a partnerował mu Mel Gibson.

Na początku 2005 roku losy tych trzech mężczyzn splotły się na białych piaskach Bonneville w stanie Utah i na plaży Oreti Beach w Invercargill w Nowej Zelandii.

Dla Donaldsona oznaczało to spełnienie marzenia sprzed ponad 30 lat. Jako młody reżyser realizował wówczas film dokumentalny Offerings to the God of Speed. W Invercargill poznał człowieka, którego historia go zafascynowała.

Scenariusz filmu Prawdziwa historia jest zapisem podróży odbytych w latach sześćdziesiątych przez Burta Munro do amerykańskiego Bonneville. Jest także zapisem jego drogi do realizacji swojego największego marzenia i dowodem na magiczną siłę wiary we własne możliwości: "Jeżeli będzie mi ciężko, będę się bardziej starał; jeżeli mój cel okaże się niemożliwy do zdobycia, będę się starał jeszcze bardziej. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby ten cel osiągnąć."

Ekscentrycznego i przesympatycznego pasjonata z Nowej Zelandii zagrał zdobywca Oskara Anthony Hopkins. Prawdziwa historia pokazuje Munro jako niezwykle silnego, zdeterminowanego, pomysłowego i czarującego dziwaka. Oglądamy jego historię widzianą oczami człowieka, który znał go osobiście i nigdy nie zrezygnował ze swojego marzenia, jakim było opowiedzenie światu o tej nietuzinkowej postaci.

REŻYSER O FILMIE

"O realizacji tego filmu marzyłem od czasu, gdy w 1972 roku nakręciłem dokument o Burcie Munro (Offerings to the God of Speed).

Burt Munro był najbardziej niezwykłym Nowozelandczykiem, jakiego znałem - jedynym z w swoim rodzaju oryginałem.

Po raz pierwszy spotkałem go pewnego późnego zimowego wieczoru w Invercargill w 1971. Burt był bardzo podniecony faktem, że jacyś młodzi filmowcy przyjechali aż z Auckland, żeby poznać jednego starego człowieka i omówić z nim projekt filmu dokumentalnego o jego dokonaniach. W przypływie entuzjazmu wytoczył z szopy na węgiel, w której mieszkał, stary motocykl Indian Scout z 1920 roku i zakręcił rozrusznikiem. Silnik zaryczał i ożył; zrobił się taki hałas, że prawie popękały nam bębenki. W sąsiednich domach natychmiast zapaliły się światła. Kiedy w końcu Burt przestał podkręcać obroty i znowu było cokolwiek słychać, okazało się, że zewsząd rozlegają się krzyki sąsiadów oburzonych tym, że po 11 w nocy ktoś testuje motocykl bez tłumika.

OD RAZU MNIE ZAFASCYNOWAŁ... i ręczną kamerą realizowałem krótkometrażowy film o życiu Burta Munro... Filmowałem go na Wyspie Południowej i towarzyszyłem mu w Salt Flats w Bonneville, gdzie próbował ustanowić rekord świata w prędkości na swoim wiekowym motocyklu.

Po tym, jak mój dokument został pokazany w nowozelandzkiej telewizji i otrzymał pochlebne recenzje, nie mogłem przestać myśleć o odważnym Nowozelandczyku. Uważałem, że mój krótki film nie oddawał w pełni talentu ekscentrycznego pasjonata, więc po śmierci Burta w 1978 roku postanowiłem nakręcić pełnometrażowy film fabularny o jego wyczynach.

Miałem bardzo konkretną wizję: to miała być opowieść o niezwykłej wierze pewnego człowieka w siebie i w swoje marzenia. W ciągu dwudziestu lat otrzymałem kilka propozycji sfinansowania mojego projektu pod warunkiem, że zmienię scenariusz tak, aby opowiedziana w nim historia była bardziej "komercyjna". Przysięgłem sobie jednak, że nie zrezygnuję ze swojej wizji filmu i byłem gotów czekać tak długo, aż będę go mógł nakręcić dokładnie tak, jak to sobie wymarzyłem.

Trzy lata temu, po skończeniu zdjęć do Rekruta, zdecydowałem, że zamiast angażować się w kolejną hollywoodzką produkcję, wrócę do swojego pomysłu realizacji filmu o Burcie. Czułem, że albo zrobię go teraz, albo nigdy. Byłem przekonany, że mogę nakręcić wzruszającą i podnoszącą na duchu historię w rodzaju Rocky'ego, Billy'ego Elliota czy Rydwanów ognia. Tak długo przerabiałem scenariusz, aż zdobyłem całkowitą pewność, że zrealizuję satysfakcjonujący film. Miałem w ręku materiał na świetną, bezkompromisową historię, w której czuło się ducha Burta Munro.

Historia Burta fascynowała mnie przez wiele, wiele lat. Można powiedzieć, że moja obsesja na punkcie tego filmu była równie silna jak obsesja Burta na punkcie jego motocykla."

Roger Donaldson