Dobry,poważny film. I choć ma swoje lata to trzeba go obejżeć chociażby po to żeby znać słynną melodyjkę :0
Jedna z najlepszych komedii wszechczasów. Bardzo ciekawy i momentami zaskujący film.Przede wszystkim jednak zabawny. Nie można też zapomnieć o doskonale oddanym klimacie lat 30. Do tego jeszcze błyskotliwi Paul Newman i Robert Redford, którzy czynią z tego filmu naprawdę wielkie widowisko.
Inteligentna komedia. Rozrywkowe kino powinno tak wyglądać - mimo upływu lat nic nie traci ze swego uroku.
Oglądając ten film nie da się nie zauważyć jakimi ąktorami są Paul Newman i Robert Redford. Ta dwójka znana nam już z doskonałego westernu w tym filmie przechodzi sama siebie. Obraz jest prawdziwą perłą. Historia dwóch szulerów, którzy wyprowadzają w pole wielkie szychy finansowe to żadko uprawiany temat. Można go...
Wspaniała scena. Pistolet ratujący Redforda z rąk Salino po skończonej robocie wchodzi pierwszy do lokalu. Newman z drugiego końca sali widzi to i na jego twarzy maluje się prawdziwy przestrach! Czy Hocker żyje? W końcu Redford wchodzi i obaj kumple rozumieją już wszystko. Tego typu scen jest w tym filmie sporo....
nie da się ukryć że nasz Vabank jest mocno inspirowany tym filmem. Anyway który wolicie ?? Nasze rodzime kino czy Amerykańskie The Sting ? :D
Scena kiedy policjanci czy federalni namawiają Hookera do wydania Gondorffa - po co pytam
się? Przecież skoro wszyscy byli po tej samej stronie to ta scena jest "beszczelnym" mydleniem
oczu widza, ktory nie wywnioskuje logicznie, ze oni są w jednej bandzie (i nie powinno sie
oczywiscie tak wywnioskowac) Ale! Kto...
....jeżeli ktoś nie czuje klimatu TEGO filmu to niech się nie wypowiada negatywnie., ocena poniżej 9 to żenada.Film KLASA , muza genialnie trafiona. 7 oscarów oraz pozostałe nominacje itp o czymś świadczą.Jest to film który zapada w pamięci zarówno dzięki fabule jak i genialnej grze Roberta i nieodżałowanego Paula...
które można znać na pamięć - a i tak nie przepuści się emisji w TV.
Ależ to jest zrobione,.
I ci AKTORZY, ten ich sznyt, patrzy się na nich jak na postaci wyjęte z lat, w których dzieje się akcja.