Aktorzy jak dla mnie idealnie dobrani bo rzeczywiście przypominają typowych nastolatków 18-19 lat a nie jak większość aktorów ma po dwadzieścia kilka.
Nie podoba mi się wygląd Hardina bo z tego co pamiętam to w książce miał kolczyk w jednej z brwi, w dolnej wardze i na języku i chyba nawet w uchu a tu nic takiego nie...
Na wstępie chce zaznaczyć ,że after jako książka jest moją ulubioną ,niestety nie mogę powiedzieć tego samego o filmie. Według mnie zostało za dużo pominiętych fragmentów a uważam ze wnosily one zbyt dużo do tej opowieści i oglądając wcale nie czułam ze to jest ta sama historia. Oprocz tego nie podoba mi się ze główny...
więcejZaznaczę, że poszłam do kina z sentymentu - będąc nastolatką byłam fanką fanfiction "After". Po kilku latach nie patrzę na nie jak na wielkie dzieło literackie, wręcz zdałam sobie sprawę z jego infantylności. Jednak gdy usłyszałam o premierze filmu zdecydowałam, że muszę pójść. Tak po prostu.
Grę aktorską ratuje...
Scenarzysta jest głównym nieporozumieniem w tej ekranizacji. Z opowieści momentami dosyć mrocznej, związanej z walką z traumą i trudnym okresem dojrzewania zrobił prawie cukierkową opowiastkę dla 15-latków. Szkoda. Pominięto wiele kluczowych wątków. Hardin nie jest Hardinem. Dobrze odnalazła się aktorka grająca Tess....
więcejNie czytałem książki i nie wiem jak bardzo różni się względem filmu. Film strasznie shejtowany przez te różnice. Drugim czynnikiem może być zawiedzenie po obejrzeniu widząc plakat z napisem "Godny następca 50 twarzy Greya". Film praktycznie nie ma nic wspólnego z serią Greya i dlatego może te niskie oceny, zawiedzenie...
więcejCzekałam tak długo i się doczekałam. Oby z Polską premierą poszło szybko. Mam nadzieję, że w ogóle film będzie dostępny w Polsce i nie będzie porażką ekranizacyjną typu Dary Anioła Miasto Kości, bo to też jest świetna seria, a jeśli producenci - za przepraszeniem - z*ebią tą ekranizację, przestanę wierzyć w coś takiego...
więcejJako, że uwielbiam wszystkie książki z serii "After", musiałam wybrać się na ten film. Według mnie bardzo dużo fajnych scen/wydarzeń z pierwszej książki zostało pominięte. W ekranizacji brakowało mi powolnego rozwijania wydarzeń, przez co w książce było można dobrze wczuć się w sytuacje bohaterów. Czytając 1 część...