Umieszczenie tego po jakimś czasie po premierze Grawitacji dodaje sensu temu i tamtemu filmom. Dla mnie - działanie super, wzmacniające wymowę obu. I bardzo ludzkie.
...trwa niecałe 7 minut. Dobrze, że powstał, pokazuje w innym świetle [[nie zdradzający prawie nic, ale jednak SPOILER]] scenę z Sojuza, gdy Ryan połączyła się z Ziemią. Oceniam więc "Aningaaq" jedną gwiazdkę niżej niż "Grawitację"/
Po obejrzeniu tego krótkometrażowego filmu, wyjaśnia się sytuacja że Ryan nawiązała w Sojuzu, kontakt z przypadkowym rybakiem prosząc go o pomoc. Ten Rybak jednak ma tupet i niezłą dozę poczucia humoru :/